bo się kierunki pomerdały, a może taki zapierdol /jak na budowie, kiedy robota pali się w rękach i nie ma jak taczek załadować, o wykiprowaniu nie wspomnę/
Martynka, ta fraza Graina - poprawiam deszcz na twarzy (jak makijaż), jest naprawdę odlotowa. Wyrzuciłabym "i mokniemy", bo skoro podmiot liryczny wyciera z twarzy deszcz, to wiadomo, że zmókł ?
MartynaM XD nigdy cię nie zgłosiłem XD Napawałem się tą wścieklizną i to z tak błahego powodu XD te rumieńce na policzkach Bogusia... Heh, warto było XD
MartynaM, jak dajesz i pozwalasz się lubić - odpuśćmy sobie przed kolejnymi słowami i skończmy wyświetlenia i prześwietlenia treści żołądkujących się oponentów.
Martyna napisałem do z inspiracji twoim tekstem - dzięki
popraw sobie deszcz na twarzy
nie musisz mówić do mnie po cichutku
w tej bramie otwartej
na ciepło do penetracji i ostatniego kopa
bo kiedy spadnie uśmiech z plakatówek
nie skończysz jak tamta
obchodowa bloku elektrowni
w jakiejś kamienicy kwitnącej
od fundamentów wiary
jeszcze mamy paczkę papierosów
i podzielne machy upadających
aniołów stróżów
yanko wojownik 1125 Nie; ale (proszę się nie śmiać) byłem uzależniony od tabaki.
Anonim02.02.2022
Marek Adam Grabowski, To lepiej, ale właśnie, że nienałogowo to nie możesz się wczuć. Eno, tabaka zajebista rzecz, zapewne uzależnia, ale nie dość, że nie działa zgubnie na organizm, to podobno może działać pozytywnie.
yanko wojownik 1125 Ja też tak się łudziłem. lubiłem ją, gdyż jako nastolatek często miałem katar. Raz wziąłem za dużo i potem puściłem wielkiego pawia.
nie musisz mówić do mnie po cichutku
w tej bramie otwartej
na ciepło do penetracji i ostatniego kopa
bo kiedy spadnie uśmiech z plakatówek
nie skończysz jak tamta
obchodowa bloku elektrowni
w jakiejś kamienicy kwitnącej
od fundamentów wiary
jeszcze mamy paczkę papierosów
i podzielne machy upadających aniołów
nawet lód ma ostatnie słowo
MartynaM dzięki, będę wspominał o źródle inspiracji
popraw sobie deszcz na twarzy
(z inspiracji wierszem roztopienia MartynyM)
nie musisz mówić do mnie po cichutku
w tej bramie otwartej
na ciepło do penetracji i ostatniego kopa
bo kiedy spadnie uśmiech z plakatówek
może skończysz ze mną
jak obchodowa emitera światła
w jakiejś kamienicy kwitnącej
od fundamentów wiary
ale póki mamy paczkę papierosów
i podzielne machy upadających aniołów
pamiętaj że czysty lód
znaczy tyle co lepsze ostatnie słowo
Grain, a po co o tej inspiracji wspominać? Bez sensu.
Anonim02.02.2022
Wiersz bazowy, na zasadzie bierzcie i róbcie z tego swoje wiersze. To jak kod źródłowy, podstawa podstaw na wolnej licencji.
Też bym wziął parę wersów i złożył na podstawie, może i całkiem dobry?
yanko wojownik 1125, przyganiał kocioł garnkowi. Dzisiaj zrobiłem wpis pod twoim tekstem, w którym korzystasz z myśli i części frazy piosenki Leszczy pt, Ta dziewczyna. mnie to nie przeszkadzało, nie raziło. Przed chwilą, sprawdzałem pod tekstem, czy się do tego odniosłem. I tekst wcięło, albo jestem ślepy. Tekst mi się podobał, zwłaszcza ostatni wers..
Przepraszam, jestem ślepy - odnalazłem ten tekst. Jeszcze raz przepraszam.
Anonim03.02.2022
Grain,. Nie korzystam, nie słucham Leszczy, nie przemawiają do mnie przekazem swym, ale poszukam, sprawdzę czy są analogie, nie sadzę, by tak było, to był tekst machnięty w try mig, pod wpływem impulsu, było jeszcze dwa wersy, ale psuły coś i skróciłem.
"przyganiał kocioł garnkowi"
A nie rozumiem czemu?
Anonim03.02.2022
Grain, Tekst Leszczy:
Ta dziewczyna (ta dziewczyna) tnie me serce tak jak ser
Ta blondyna (ta blondyna) zrobi wszystko dla mych zer /x2
Kiedyś w sobie zakochany więc nie można dziwić się,
Że w ramionach każdej damy byłem chwilkę może dwie
Uśmiech mam bez dwóch zdań, mówią na mnie "Słodki Jan"
Zakochałem się ach! zakochałem się
Ja zakochałem się
Tak, zakochałem się
Zakochałem się
Ta dziewczyna (ta dziewczyna) tnie me serce tak jak ser
Ta blondyna (ta blondyna) zrobi wszystko dla mych zer /x2
Siedem dni, siedem nocy, siedem westchnień mej niemocy
Gdy kupiłem na loterii los by sprawić radość jej
Ten jej fart a mój pech i on strzelił w głowę jej
I zmieniła się, zmieniła się
Zmieniła się
Zmieniła się
Ona zmieniła się
Ta dziewczyna (ta dziewczyna) tnie me serce tak jak ser
Ta blondyna (ta blondyna) zrobi wszystko dla mych zer /x2
Chciałem jej uchylić nieba, ona na to "Och, nie trzeba"
Bukiet w dłoniach już jej niose i na tańce grzecznie proszę
Żel na włos, czuły głos, ona na to, że już dość
tych amorów ma dość tych amorów ma
dość tych amorów ma
dość tych amorów ma
dość tych amorów ma
Ta dziewczyna (ta dziewczyna)
Ta blondyna (ta blondyna) /x4"
Mój tekst:
Raz byłaś w snach, nie miałaś konkretnej twarzy.
Znam cię tylko z twojego pisania i obrazów malowanych twoją ręką.
Nie autoportretów, ale ta dziewczyna, ta dziewczyna, która się przewija - mam chyba zarys co do...
A snom, snom wystarczy, by czuć obecność bez oblicza.
Leszcze, więcej w banał i częstochowę - jakoś nie bardzo jest coś powiązanie - prawda?
yanko wojownik 1125, no bo nikt nie wymyśli tekstu na miarę solarnego kapoka ratującego poezję. Wszystkie słowa już były, albo będą się zmieniały z sensem istnienia.
poezja to dżungla
nie wiadomo z jakiego próchna
i truchlenia są słowa
Anonim03.02.2022
Grain, Kiedyś zrobi to jakiś program, wyciągając uśrednienie ze wszystkiego, co już było i może być, Przyszłość należy do maszyn. Transhumanizm poszerzy poezję o nowe pojęcia i inne rozumienia. Poezja umrze, jeśli umysły staną się zbyt ścisłe, jest domeną tych, którzy są bardziej ludzcy, niemniej może mało przydatni w postępie (obecnie, uboczne postępu są raczej w większości negatywne) cywilizacyjnym.
yanko wojownik 1125 czyli nie rozdziobią nas brojlery, nie zatłuką drony tylko jakiś algorytm
Anonim03.02.2022
Grain, Ani wrony z krukami, jeśli technologia zapewni każdemu strawę dla ducha, szytą na miarę, to poeci nie będą potrzebni.
W filmie Filozofowie z 2013 r. reż. John Huddles, kiedy studenci robią eksperyment, kto w obliczu zagłady świata powinien wejść do dziesięcioosobowego bunkra. Mają wybrać połowę spośród dwudziestu, podają swoje zawody i umiejętności, które pozwolą im odbudować świat po kataklizmie, to poeta dostaje od wykładowcy kulkę w łeb, zaraz po tym, jak powiedział, że jest poetą, tako w scenariuszu zagłady i odbudowy świata po niej, też poeci są bez szans, bo niepotrzebni. Algorytm, czy kataklizm, poeta i tak zbędny/stracony.
Komentarze (88)
wiesz co, ja bym dał tytuł
poprawiam deszcz na twarzy
u ciekamy od siebie szybko
machy z podzielnej
paczki papierosów
i tylko ***
A dlaczego uciekamy od siebie?
Jak zwykle banalne przesłanie pod barokową treścią. Już wiem, czyj to nick
A jakie tu jest "przeslanie", jaredzik?
MartynaM żadne, gówniana miłość w pokrzywach, jak to u ciebie, betti
Jaredzik ale ja o miłości nie pisalam... romantyczny czyżbyś się stał?
I have always been ;)
MartynaM Ja tu miłość widziałem, ale jak samemu przyznaję nie umiem intepretować poezji.
bo się kierunki pomerdały, a może taki zapierdol /jak na budowie, kiedy robota pali się w rękach i nie ma jak taczek załadować, o wykiprowaniu nie wspomnę/
Kierunki? Rany julek, tu jest jeden... jak najdalej od kałuży. Chyba.?
Martynka, ta fraza Graina - poprawiam deszcz na twarzy (jak makijaż), jest naprawdę odlotowa. Wyrzuciłabym "i mokniemy", bo skoro podmiot liryczny wyciera z twarzy deszcz, to wiadomo, że zmókł ?
Ładny wiersz ?
Jak Ci się podoba, możesz wykorzystać. Nie mam nic przeciwko.
Buziaczki!
dlatego podpowiadam i ofiarowuję jak wytrych czerwonych melancholii
martyna mówi cóż, weź se włóż
Grain
Cóż, strata dla wiersza ?
Szpilka, zajrzyj proszę do moich wklejek dla których admin poskąpił paska
Grain
Dlaczemu poskąpił paska? Luknę ?
Zaraz go wykasuję, żebyście mogli wykorzystać u siebie i żeby przeszedł do historii poezji polskiej... pasuje?
Jednak liczyłem na lepsze słowo. Nic to.
Martynka, nie bądź miękiszon, nie chcesz, to nie zmieniaj, to tylko propozycje nieobligatoryjne przeca ?
Szpilka, bądź tak miła i udzielaj rad tym, którzy naprawdę ich potrzebują.
Grain, sorry, ale nie trafiłeś zupełnie w moj zamysł, stawiając przy tym zdecydowane tezy, co mi się nie podoba.
MartynaM, akurat w tym przypadku to czyni, Wiersz, nie mówię dobry, tylko wiersz pisze się latami. Nawet taki o puszczaniu bąków.
Grain, bardzo możliwe. Nie znam się na tym. A może mam po prostu zły dzień?
do historii poezji polskiej to on może przejść najwyżej w perspektywie postkapitalistycznego pierdolenia o niczym, ale w ładnych słowach
Martynka, wyraźnie masz dzisiaj muchy w nosie, a wczoraj pękałaś ze śmiechu, chyba przekwitasz ?
Szpilka, kiedyś napisałem nawiązując tytułem do spustoszenia Podola - własną Pieśń o spustoszeniu jajowodów.
oj bidok ty bidok
Jared bardzo ci dziękuję za "ładne słowa", o to właśnie w poezji chodzi.
więc poezja to kokardka na bucie? XD W sumie to do ciebie podobne XD
Szpilka no widzisz, mozesz z tego zrobić cyrk i jakaś satyrką polecieć. Byłoby bardzo na miejscu...?
to do jareda, który jest bardziej odkrywczy od kołderki nad zesranym obywatelem/lką/
Grain, idź się przeliż z bogusiem, bo z tego co pamiętam, jesteś jego odnogą, a ja nie mam czasu na stworzenia drugiej kategorii. Wołaj szefa jak cuś
Jaredzik, to raczej mucha przy fraku... ?
MartynaM ostatnio konto usunęłaś, urażona damo :D a jedno me zdanie starczyło XD
Martynka
Ani myślę Cię zabawiać, próbuj gdzie indziej ?
Jaredzik nie usunęłam, tylko Admin mnie zbanowal, kiedy po Tobie pocisnęłam... widocznie głośno i skutecznie płakałes. ?
Szpileczko, a czemu tak słabo, toż pasjami lubisz takie jazdy? No jak chcesz, mnie to lotto.
Martynka
Trolliczny zew woła? To ruszaj, szczęśliwej drogi ?
Szpileczka, jaki "trolliczny", toż Ty masz tu kilka "zapasowych" nickow, nie ja. Ja to przy Tobie sierota...?
Martynka, nom, janiołeczek z białOM dupką, a bany się sypią chyba za ten cukier, co się z pupy sypie ???
No i już piszesz lepiej... lubię, kiedy jesteś sobą.?
MartynaM XD nigdy cię nie zgłosiłem XD Napawałem się tą wścieklizną i to z tak błahego powodu XD te rumieńce na policzkach Bogusia... Heh, warto było XD
MartynaM, jak dajesz i pozwalasz się lubić - odpuśćmy sobie przed kolejnymi słowami i skończmy wyświetlenia i prześwietlenia treści żołądkujących się oponentów.
Patzcie na mię, jestem Grain, odpuśćmy zołądkowanie i wymiotowanie, bośmy mądre XD Ave Martyna XD
Grain, zaraz.?
Jaredzik nie kłam, nieladnie.
Ale nie.mam już czasu. Narka.
Jared, do budy, bo taki ogólniak, nawet zaoczny nie dla ciebie, tam jest potrzebna zdolność honorowa.
już idę, tak się przeraziłem
Martyna napisałem do z inspiracji twoim tekstem - dzięki
popraw sobie deszcz na twarzy
nie musisz mówić do mnie po cichutku
w tej bramie otwartej
na ciepło do penetracji i ostatniego kopa
bo kiedy spadnie uśmiech z plakatówek
nie skończysz jak tamta
obchodowa bloku elektrowni
w jakiejś kamienicy kwitnącej
od fundamentów wiary
jeszcze mamy paczkę papierosów
i podzielne machy upadających
aniołów stróżów
Piękny wiersz, chociaż mam wątpliwość z dym z papierosów to najlepsze miejsce na schowanie się. Pozdrawiam 5
Bo Ty nie palisz, Marku i nie wiesz, kiedy potrzebny papieros.
Dzięki za komentarz.
Pozdrawiam.
MartynaM miałem trutki okres, że nieco paliłem.
Marek Adam Grabowski, Marku, paliłeś nałogowo?
yanko wojownik 1125 Nie; ale (proszę się nie śmiać) byłem uzależniony od tabaki.
Marek Adam Grabowski, To lepiej, ale właśnie, że nienałogowo to nie możesz się wczuć. Eno, tabaka zajebista rzecz, zapewne uzależnia, ale nie dość, że nie działa zgubnie na organizm, to podobno może działać pozytywnie.
yanko wojownik 1125 w XVII w. Komisja Jezuicka orzekła, że leczy zęby. A tak na poważnie tabaka niszczy jamę nosową.
Marek Adam Grabowski, No tak, ale że nie leczy zębów, nikt zapewne nie udowodnił.
Marek Adam Grabowski, Ale poważnie myślałem, że tabaka jest raczej pozytywna i raczej nie szkodzi na nic.
yanko wojownik 1125 Ja też tak się łudziłem. lubiłem ją, gdyż jako nastolatek często miałem katar. Raz wziąłem za dużo i potem puściłem wielkiego pawia.
popraw sobie deszcz na twarzy
nie musisz mówić do mnie po cichutku
w tej bramie otwartej
na ciepło do penetracji i ostatniego kopa
bo kiedy spadnie uśmiech z plakatówek
nie skończysz jak tamta
obchodowa bloku elektrowni
w jakiejś kamienicy kwitnącej
od fundamentów wiary
jeszcze mamy paczkę papierosów
i podzielne machy upadających aniołów
nawet lód ma ostatnie słowo
Bardzo ładnie, Grain. Podoba mi się.
MartynaM dzięki, będę wspominał o źródle inspiracji
popraw sobie deszcz na twarzy
(z inspiracji wierszem roztopienia MartynyM)
nie musisz mówić do mnie po cichutku
w tej bramie otwartej
na ciepło do penetracji i ostatniego kopa
bo kiedy spadnie uśmiech z plakatówek
może skończysz ze mną
jak obchodowa emitera światła
w jakiejś kamienicy kwitnącej
od fundamentów wiary
ale póki mamy paczkę papierosów
i podzielne machy upadających aniołów
pamiętaj że czysty lód
znaczy tyle co lepsze ostatnie słowo
Grain, super!
MartynaM i tak to będzie krążyć, tak zapodam dalej, gdzie jest możliwość edycji tekstu.
Grain, a po co o tej inspiracji wspominać? Bez sensu.
Wiersz bazowy, na zasadzie bierzcie i róbcie z tego swoje wiersze. To jak kod źródłowy, podstawa podstaw na wolnej licencji.
Też bym wziął parę wersów i złożył na podstawie, może i całkiem dobry?
Yanku, a które wersy chcesz zajumać? Możemy negocjować...?
Wątpię, ciebie stać jedynie na nisko, słabo przetworzoną grafomanię,
Grain, nie obrażaj mi tu Yanka. Potrafi pisać.
sorry, przepraszam, miało być - większość stać .............................
MartynaM, ok zajrzę do niego, przy kolejnej wklejce. Pewnie warto, skoro tak mówisz.
Grain, warto. Ma oryginalne spojrzenie.
Grain, Nie wystaję nad tłumy, nie odstrzelą przez bycie się wyróżniającym.
Ale fakt, wersy jakbym wziął, to jednak nie wypada, taki zapęd wskutek trendu jaki zapanował, ale byłaby to profanacja.
yanko wojownik 1125, a co nie jest profanacją, czyżbyś nie stracił dziewictwa?
Grain, Inkwizycja? I picie whisky bez wzbogacania ją o coca-colę lub toniki.
Wszytko co jeszcze sacrum.
yanko wojownik 1125 przy whisky można przełamać się lodem
yanko wojownik 1125, przyganiał kocioł garnkowi. Dzisiaj zrobiłem wpis pod twoim tekstem, w którym korzystasz z myśli i części frazy piosenki Leszczy pt, Ta dziewczyna. mnie to nie przeszkadzało, nie raziło. Przed chwilą, sprawdzałem pod tekstem, czy się do tego odniosłem. I tekst wcięło, albo jestem ślepy. Tekst mi się podobał, zwłaszcza ostatni wers..
Przepraszam, jestem ślepy - odnalazłem ten tekst. Jeszcze raz przepraszam.
Grain,. Nie korzystam, nie słucham Leszczy, nie przemawiają do mnie przekazem swym, ale poszukam, sprawdzę czy są analogie, nie sadzę, by tak było, to był tekst machnięty w try mig, pod wpływem impulsu, było jeszcze dwa wersy, ale psuły coś i skróciłem.
"przyganiał kocioł garnkowi"
A nie rozumiem czemu?
Grain, Tekst Leszczy:
Ta dziewczyna (ta dziewczyna) tnie me serce tak jak ser
Ta blondyna (ta blondyna) zrobi wszystko dla mych zer /x2
Kiedyś w sobie zakochany więc nie można dziwić się,
Że w ramionach każdej damy byłem chwilkę może dwie
Uśmiech mam bez dwóch zdań, mówią na mnie "Słodki Jan"
Zakochałem się ach! zakochałem się
Ja zakochałem się
Tak, zakochałem się
Zakochałem się
Ta dziewczyna (ta dziewczyna) tnie me serce tak jak ser
Ta blondyna (ta blondyna) zrobi wszystko dla mych zer /x2
Siedem dni, siedem nocy, siedem westchnień mej niemocy
Gdy kupiłem na loterii los by sprawić radość jej
Ten jej fart a mój pech i on strzelił w głowę jej
I zmieniła się, zmieniła się
Zmieniła się
Zmieniła się
Ona zmieniła się
Ta dziewczyna (ta dziewczyna) tnie me serce tak jak ser
Ta blondyna (ta blondyna) zrobi wszystko dla mych zer /x2
Chciałem jej uchylić nieba, ona na to "Och, nie trzeba"
Bukiet w dłoniach już jej niose i na tańce grzecznie proszę
Żel na włos, czuły głos, ona na to, że już dość
tych amorów ma dość tych amorów ma
dość tych amorów ma
dość tych amorów ma
dość tych amorów ma
Ta dziewczyna (ta dziewczyna)
Ta blondyna (ta blondyna) /x4"
Mój tekst:
Raz byłaś w snach, nie miałaś konkretnej twarzy.
Znam cię tylko z twojego pisania i obrazów malowanych twoją ręką.
Nie autoportretów, ale ta dziewczyna, ta dziewczyna, która się przewija - mam chyba zarys co do...
A snom, snom wystarczy, by czuć obecność bez oblicza.
Leszcze, więcej w banał i częstochowę - jakoś nie bardzo jest coś powiązanie - prawda?
yanko wojownik 1125, no bo nikt nie wymyśli tekstu na miarę solarnego kapoka ratującego poezję. Wszystkie słowa już były, albo będą się zmieniały z sensem istnienia.
poezja to dżungla
nie wiadomo z jakiego próchna
i truchlenia są słowa
Grain, Kiedyś zrobi to jakiś program, wyciągając uśrednienie ze wszystkiego, co już było i może być, Przyszłość należy do maszyn. Transhumanizm poszerzy poezję o nowe pojęcia i inne rozumienia. Poezja umrze, jeśli umysły staną się zbyt ścisłe, jest domeną tych, którzy są bardziej ludzcy, niemniej może mało przydatni w postępie (obecnie, uboczne postępu są raczej w większości negatywne) cywilizacyjnym.
yanko wojownik 1125 czyli nie rozdziobią nas brojlery, nie zatłuką drony tylko jakiś algorytm
Grain, Ani wrony z krukami, jeśli technologia zapewni każdemu strawę dla ducha, szytą na miarę, to poeci nie będą potrzebni.
W filmie Filozofowie z 2013 r. reż. John Huddles, kiedy studenci robią eksperyment, kto w obliczu zagłady świata powinien wejść do dziesięcioosobowego bunkra. Mają wybrać połowę spośród dwudziestu, podają swoje zawody i umiejętności, które pozwolą im odbudować świat po kataklizmie, to poeta dostaje od wykładowcy kulkę w łeb, zaraz po tym, jak powiedział, że jest poetą, tako w scenariuszu zagłady i odbudowy świata po niej, też poeci są bez szans, bo niepotrzebni. Algorytm, czy kataklizm, poeta i tak zbędny/stracony.
Ładny wiersz. 5.
Dziękuję, Patriota.?
Coś tu się chyba zmieniło, obje wersje udane, ale chyba ta druga jest lepsza jednak, czyli uwagi coś komuś pomagają.
Jakie uwagi?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania