Rozum i wiara to nie para
Za tym widnokręgiem jest coś, trwożył kościół - nie idźcie tam.
Za tym widnokręgiem jest widnokrąg, powiedział człowiek i zrobił krok.
Za nim poszło kilku i zobaczyli widnokrąg.
Kościół im mówił - za widnokręgiem jest coś, nie idźcie tam.
Za tym widnokręgiem jest widnokrąg, powiedziało kilku
i zrobili kilka kroków i poszło jeszcze kilku i zobaczyli widnokrąg.
Za tym widnokręgiem jest coś powiedział kościół - nie idźcie tam.
- Za tym widnokręgiem jest widnokrąg i kolejny widnokrąg
i chodźcie tam. Za nami już tylko kościół.
Jeszcze tylko kilka kroków
a wyjdzjemy z mroku.
W nim tylko strach...
Komentarze (10)
Oczywiście, że tak. Racjonalność, realizm to nie para z emocjami, uczuciami.
O kościołach i związkach wyznaniowych można by po kolei porozmawiać.
Można by choćby o tym co jest dla nich wspólne a więc epatowanie strachem.
Klechy, by z bydłem nie mieć kłopotu, straszą je od miotu do pokotu.
Albert Einstein powiedział, że «nauka nie robi nic innego, jak tylko rozszyfrowuje zamysł Boga, jaki On miał, stwarzając świat». Twierdził on też, że w naszym zsekularyzowanym świecie to właśnie naukowcy są tymi nielicznymi ludźmi wierzącymi i pielęgnującymi prawdziwie religijne poczucie istnienia. Przekonywał, że Tajemnica kryje się wszędzie, i w cząstkach elementarnych, galaktykach i ludzkim mózgu".
Pozdrawiam
Podrzucę cytat a spróbuj dociec czyje to:
Nie potrafię sobie wyobrazić Boga, która karze i nagradza stworzone przez siebie istoty i którego zamiary wzorowane są na ludzkich - słowem - Boga, który jest odbiciem ludzkich ułomności. Nie wierzę też, by człowiek mógł przetrwać po śmierci swego ciała, CHOČ LUDZIE SŁABEGO DUCHA WIERZĄ W TAKIE RZECZY, KIEROWANI STRACHEM LUB POŻAŁOWANIA GODNYM
EGOTYZMEM.
św. Augustyn -
"Wierzę, aby rozumieć,
i rozumiem,
aby głębiej wierzyć"
Pozdrawiam
Gościu pozbawiony zdolności logicznego myślenia. Stawia poza zbawieniem ułomnych w myśleniu gdyż ci którzy nie rozumieją mogą tylko opierać się, jak sam wiesz, na wierze, ale z braku sprawnego rozumu niezbyt głęboko a więc licho. Biedaczyska. On sam licho rozumiał boga przyjmując iż dusza dopada dziewczynkę w 80-tym dniu gdy Czarnek z Jędraszewskim przyjęli, iż z chwilą wniknięcia plemnika do jajeczka. Ciekawe gdzie trafi po paruzji ten Augustyn.
Przepraszam, nie będę u Ciebie komentował, nie dorosłem do Twojego poziomu pojmowania świata, stąd Ciebie nie rozumię.
Miło mądrego posłuchać, ale...
Pozdrawiam,
Miłego wieczoru
Ireneo↔Nie mam w sobie odczuć takowych, że Pan Bóg mnie czymkolwiek straszy:)↔Pozdrawiam😊
Ależ nie on tak. Ale nawet gdybyś ty nie miał takiego odczucia a ja miałbym to nadal kontestowałbyś moje prawo do posiadamia takiegoż? Możliwe, że stanie się taki czas iż będę opisywał ciebie na piedestale, ale dziś ani przez moment nie myślalem o tobie. Zapewniam , że jako jednostka, w moich ontologicznych rozważaniach nie istniejesz.
To, że zrazu pomyślałeś o sobie nie dziwi, choć to już powinno dwać ci powód do obaw. Bóg nie cierpi pychy. Zostawię ci przypowieść Salomona w cytacie:
Przyp. 8:12-13 mówi „Ja, mądrość, mieszkam z roztropnością, umiem udzielać dobrej rady. BAĆ SIĘ PANA - ZNACZY NIENAWIDZIĆ ZŁA; nienawidzę buty i pychy, złych postępków oraz przewrotnej mowy.”
Gdybym wierzył zatrzymałbym się nad powyższym przesłaniem. I tak ci dopomósz buk😄.
[tekst traktuje o kościele, a ten bogiem nie jest choć pragnie aby wszyscy utożsamiali go jak ty. Zaś zacytowany Einstein odniósł się do narcystycznego strachu przed niebytem, a nie przed bogiem, który dla niego też nie istniał].
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania