Poprzednie części: rozwidnienie
rozwidnienie
idę i znikam
kilka zamalowanych myśli
schodami w dół
ściany metra
mijają się w pośpiechu
każdego dnia pozdrawiamy się anonimowo
bez odwzajemnienia
zamglony włóczęga jeszcze śni
jego wybudzana wulgarność
spóźnia się między stacjami
right side up
miasto jaśnieje w skulonym błękicie
kot przeciąga się wzdłuż ulic
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania