Poprzednie częścirozwidnienie

rozwidnienie

idę i znikam

kilka zamalowanych myśli

schodami w dół

 

ściany metra

mijają się w pośpiechu

każdego dnia pozdrawiamy się anonimowo

bez odwzajemnienia

 

zamglony włóczęga jeszcze śni

jego wybudzana wulgarność

spóźnia się między stacjami

 

right side up

miasto jaśnieje w skulonym błękicie

kot przeciąga się wzdłuż ulic

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania