Ruda - Ulica
Ała, ups, cholera, dalej... No pięknie. Z każdym, kolejnym krokiem po tej mokrawej, dławiącej się własnymi fetorami ulicy, czułam, jak wewnętrzne części mnie przewalają się po sobie w miejscach, gdzie ludzka anatomia wegetować im nie pozwala. Ależ zbudowane te moje organy...
Co jakiś czas muszę wysoko podnosić nogi, aby nie potknąć się o leżące na chodniku truchła dusz, które kochały za mocno. Czuję, jak tajemniczy kwas przelewa się przez moją głowę, dociera do oczodołów, ślepnę na chwilkę. Czekam... A gdy odzyskuję ten jeden z wielu moich zmysłów i oglądam znów ten sam, zimny świat, dochodzę do wniosku, że mam ochotę na energetyka.
Będąc ślepcem nie myślałam o niczym. Widziałam, przestałam. Kochałam...Nie. Oj, nie. Kwas w moim mózgu nie sprawił, że mogę sobie wmówić, że zapomniałam o Tobie - mój Mistrzu.
I upadam. Teraz ktoś inny musi podnosić nogi wysoko, aby nie potknąć się o truchło duszy, która doświadczyła najpiękniejszej formy masochizmu.
Komentarze (10)
Niewiele zrozumiałam... A właściwie nic... Kurczę!
Pozdrawiam.
Dzięki za odwiedziny ^^ pozdrawiam również :)
Ułóż to w wersy, a stworzysz metafizyczny utwór liryczny zwany dziś wierszem. A serio tekst jest mocny, dobry, mroczny i porąbany. 5
Szczerze mówiąc, trochę boję się brać za wiersze ^^ dziękuję za opinię :)
Wzrok to główny bohater twoje miniaturki. Jak często przymykamy go, kiedy nie chcemy zobaczyć, nie chcemy widzieć zła. Wylatujemy się naszą codziennością i do końca pozostajemy ślepcami. Mocny przekaz. Pozdrawiam serdecznie 5:)
Bardzo dziękuję, pasjo :) pozdrawiam ^^
Początek Twojego słowa tworzy nowe otwarcie. Polecam to kontynuowac, pozostawić jakim jest, ale zarzaem rozwijać, aby nie zanikło...intrygujący tekst :-)
Dziękuję serdecznie ^^
Bardzo, bardzo fajny tekst takie lubię. Nie trzeba zapisywać jak wiersz, jest super zapisane właśnie tak. Pozdrawiam 5
Dziękuję pięknie! Pozdrawiam również :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania