Ruda wersja alternatywna - drabble↔Dekaos Dondi
Na początku było zaklęcie. Tyle, że rude. Czarodziej nie upadł na duchu. Stwarzał. Zobaczył, że jest spoko, tylko nadal rudo. Wyczarował dwie istoty. Zakazał wszamać skrajnie rudego owocu. Zjedli, bo się wyróżniał. Widząc, że nadal wszystko rude, rzekł, by się rozmnożyli. Lecz potomstwo było rude, cały świat i nawet on. W końcu zstąpił na rudy padół, by złożyć się na chwilę w ofierze. Wbili w niego zardzewiałe gwoździe. W ten sposób nastąpił przełom. Czyli gdzieniegdzie inny kolor. Dobrodziej był tak zmęczony, iż tego nie zauważył. Wrócił do siebie. A deficytowy rarytas stał się najbardziej pożądanym towarem. Głupota nie była ruda.
Komentarze (7)
A kuku gońcie mnie hihihi
Minimalizm, a w zasadzie sporo myśli. Zakazy powodują chaos i niepożądane wybory. Stawiam na Onyx.
Pozdr
Pasją stawiasz na świeży narybek Onyx. Czy na pewno? hahahah
Shogun pasowałby też:)
Lisek pasuje oczywiście do rudej hahahah
Stawiam na Akwadara. Kontrowersyjne dziełko:)
Akwadar zastrzelony? Hihihi
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania