Rudość #ŁanSzitCzelendż; NOMINUJĘ: Ginny, Sky300, O-Ren Ishii
Nie wiem w sumie, co pomyślał jej ojciec, gdy otworzyłam drzwi półnaga, umazana farbą, z pędzlem wciśniętym w niedbały kok. Spytałam wówczas, czy chciałby herbaty, ale widząc jego zniesmaczony wzrok, zastanawiałam się, czy jednak woli kawę, czy może nie podobał mu się widok plam z czerwonej szminki, które widniały na moim brzuchu i dekolcie. Stawiałam na tę drugą opcję, ewentualnie obie. Iga czekała w pokoju, roznegliżowana na kanapie, bo po obejrzeniu Titanica ciągle chciała, bym "namalowała ją jak jedną z moich francuskich dziewczyn". Nie byłam w stanie odmówić tej rudej i uroczej bestii.
Komentarze (12)
keppo
Takie mraśne bym powiedziała xD
Zakochańcowe ;D
Krótkie lecz fajne. 5
Dzięki ;)
Tekst krótki, ale ciekawy. Podoba mi się ;) Daje 4,5 czyli 5 :)
Dzięki! c:
Może jednak wolał kawę :) Daje Ci piętkę.
Dzięki c:
Mam jeszcze czas? :o
Ps. Ciekawe, w twoim stylu xD
Jasne, pisz kiedy chcesz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania