Runął

to niesłychana zagwozdka - umiejętnie postawiony zamek

złączony z krwiobiegiem

pozornie szepczący "dzień dobry"

 

butwiejące drewno odhacza dzień

za dniem

mały chłopiec wskazuje palcem - ścianą owładnęło milczenie

 

niedługo po poranku - słucha opowieści starej szafy

sercem tuli chropowatą powłokę

tak bardzo przesiąkniętą słowem

dlaczego

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Johnny2x4 17.08.2023

    Wprowadzono małe poprawki - nadal dumam nad tym wierszem. I chyba tak będzie cały czas.

  • plath 17.08.2023

    Nieprzepracowane traumy? A może utracona miłość ? W każdym razie wszystko w tym wierszu jest tak namacalne, że aż piękne :) Pozdrawiam

  • Johnny2x4 17.08.2023

    Dziękuję za dobre słowo

  • Dekaos Dondi 17.08.2023

    Johnny2x4↔Tekst ma znamiona, krótkiej baśni na rozdrożu, a ostatnia zwrotka, o tajemnica jaką skrywa szafa, poprzez "chropowatą powierzchnię" czy dopełni całość? :)→Pozdrawiam😆:)

  • Johnny2x4 17.08.2023

    Dekaos Dondi Dzięki za odwiedziny, DD

  • MartynaM 17.08.2023

    Biedny dzieciak z takim obciążeniem wchodzi w życie... a przecież nie jest tak, że wszystko rozpada się jak zamki z piasku
    Niemniej dopóki pyta dlaczego, może dojść do odp. że los zabiera, ale i daje... i nawet gdy się upada, zawsze można wstać

    Dobry wiersz, Johnny

  • Johnny2x4 17.08.2023

    Dzięki wielkie za analizę i wgłębienie się w tekst.

  • Łukaszenkow 07.09.2023

    Kolejna poetycka biegunka, szkoda języka na więcej strzępić :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania