Rupieciarnia
Jestem garażem na serce
Stos pudeł i gratów, nic więcej..
Stare opony, kapelusz spalony,
puste doniczki, kurz, rękawiczki,
ziemia do kwiatków ..konwalii, bławatków
szczerbate półki jak gwoździe z bibułki
Chaos, bałagan, słoików stragan
Okno zamglone, deszczem zroszone
Pajęczynami rower zasnuty
ciut przyrdzewiały, chyba zepsuty
Pod stosem pudeł śpią stare nuty
i zdobywane latami buty
Nawet dziecięce niebieskie trzewiki,
rzeźbione stołki, do pary stoliki
Tu ciężki młotek, tam śrubokręty,
z jakiejś maszyny sterczące pręty
pęknięte wiadro, skrzynki niechciane,
wielkie, pękate konewki blaszane
i mnóstwo naniesionego piachu,
podłoga przemokła od dziury w dachu
Krzywe pająki tańczą walczyka,
o własne nogi się każdy potyka
I nie wiem czemu z tym wszystkim zwlekam
Sprzedać? Wyrzucić? Jeszcze zaczekam
Ma rupieciarnia zdziwiona wielce
Znajdę w niej nieco miejsca na serce?
Miotła wpatruje się we mnie cierpliwie..
Więc może posprzątam?
Może się zdziwię?
Komentarze (42)
Jedna pisze, że jest otwartym domem, drugi garażem... ludzie, co z Wami?
Autorze, co wiesz o rymie?
"Karolexification 2 miesiące temu
Głębokie jak wnętrze mojej $÷∆π, w której znajduje się twoja opinia"
nie zdziwiłbym się, gdybyś się zdziwił/a po sprzątaniu
pozdrawiam
ale co wiesz na temat rymu, bo stosujesz, ale chyba bez żadnej wiedzy, prawda?
to nie jest mój wiersz moja droga, męczysz niewłaściwą osobę :)
ian coolmer, nie wiem o co ci chodzi, bo mnie o rym, a ty w jakiej sprawie?
Grafomanka
Tak, przyznaję, masz rację. Piszę bo bardzo to lubię ..ale nie mam większej wiedzy w tym temacie - coś jak "śpiewać każdy może ..." :D
Jeśli moje teksty mają (miewają?) sens i czasem komuś spodobają, to po prostu bardzo mi miło. Ale krytykę (słuszną przecież) biorę na klatę - zatem dziękuję.
Obyś miał rację :)
Dziękuję za przeczytanie i komentarz.
Polaroid, no i masz mój szacunek... pisz jak lubisz, nie będę już patrzyła na rym.
Pozdrawiam
Grafomanka
Dzięki za wyrozumiałość :)
Wiem, że moje teksty są takie ..hmm.. pokraczne. Ale dopóki mnie stąd nie wyrzucicie, będę sobie wyobrażać, że umiem pisać :D
Pozdrawiam serdecznie!
Polaroid, nikt Cię nie ruszy, jesteś pod moją ochroną... xD
Jesteś szczery, otwarty, to tutaj rzadkość, więc pisz jak lubisz i baw się...
Ale mógłbyś poczytać o rymie, tak dla zdrowia... i urody
Bardzo cenne słowa
I równie cenna wskazówka :D
Wierzę, że tak właśnie buduje się człowieka. Mogę tylko jeszcze raz podziękować ;)
Cenny dystans w niby uśmiechniętej rymowance : } Proponuję zmianę szyku: każdy się potyka.
Pozdrawiam.
Dzięki! :)
Pozdrawiam ciepło
A mi się podoba. 😁
Ależ cudny wieczór :) :)
Dziękuję!
wiem, że nic nie wiem... to odnosnie sporu o rymy:) i ja te niewiedzę doceniam, gdyż super się czyta:) i nie ma co się bić w pierś, zawsze znajdzie się jakis uczony, na pamięć wyuczony
Tylko bez wycieczek osobistych proszę... nauka rymu nie jest taka trudna i korona od tego nie spada, więc nauczyć się może każdy, to żadna wiedza tajemna.
Na moje nieszczęście, uczeni mają rację :)
Oni wiedzą, a przez to widzą, tutaj się nie da oszukać.
Ale wielkie dzięki za ciepłe słowa :D
Radość dla mnie!
Ukłony
Wiersz super , bardzo mi się podoba 👏
Dzięki serdeczne! :)
a tak... można się uczyć i być wielce uczonym, tylko czy powstanie wiersz co wieczór umili, uśmiech na twarz sprowadzi?? To jest pytanie, rymy to jeszcze nie to 'coś' (tak się rozwodzę na ten temat bo sama jestem w gronie potępionych, ale Twoja decyzja czy chcesz zaprzedac duszę diabłu czyt. uczonemu:) Pozdrawiam
No tak, niech trwa w niewiedzy, bo przecież nie da się połączyć rymu z wesołym wydźwiękiem wiersza, to niemożliwe wprost, więc lepiej położyć rym i udawać, że nie ma problemu... Kurczę, ja też kiedyś pisałam źle, ale uczyłam się, bo wstydziłam się, że mogę nie umieć, przy czym inni potrafią...
nie ma co się wstydzic, wpadac w kompleksy, ale robic co dusza (serce, głowa) podpowiada, życie za krótkie na uniwersytety dla poety:)
Teraz się nie wstydzę... ale może ja jestem ambitna, a może nauka szybko mi przychodzi
a to już ambicje, a jak śpiewał artysta 'twoja ambicja zabija ciebie, ambicja to twoj Bóg...' itd polecam:)
No tak, bo głupio nie poradzić sobie z taką drobnostką jak rym... a jeśli z tym sobie nie radzić, to jak z życiem, które potrafi dać w kość?
Polaroid, wierzę w Ciebie...
Grafomanka
Dzięki!
Postaram się nie być rozczarowaniem :)
To może tak: póki co, piszę, jak umiem. Ale postaram się poduczyć i kto wie co z tego wyniknie? Może będzie i uśmiech na twarzach i satysfakcja z jakości? :) i pogodzimy wszystkich?
Ale powiem Wam, że kochani Jesteście! Wszyscy tu chcecie Dobra, nawet jeśli każdy na swój sposób, ale ewidentnie chcecie Dobra.
Fajni z Was ludzie :)
ech... system edukacji na wielu odcisnął piętno niestety, że nawet, jak rym nie wychdzi to świat sie może zawalić i jak tu żyć? Od rymu do końca świata nie daleko... ja Ci życzę Polaroid abyś miał obok piątek w zeszycie, swoje wiersze i tylko swoje rymy i spełnione życie:)
No, co za głąby wymyślili naukę, zdobywanie wiedzy... komu to potrzebne xD
cytując klasyka 'Słowacki wielkim poetą był...' pozdrawiam:)
Ano wielkim... i po studiach prawniczych
'Wielkim poetą! Zapamiętajcie to sobie, bo ważne! Dlaczego
kochamy? Bo był wielkim poetą. Wielkim poetą był! Nieroby, nieuki, mówię
wam przecież spokojnie, wbijcie to sobie dobrze w głowy (...)
— Ale kiedy ja się wcale nie zachwycam! Wcale się nie zachwycam! Nie
zajmuje mnie! Nie mogę wyczytać więcej jak dwie strofy, a i to mnie nie zajmuje.
Boże, ratuj, jak to mnie zachwyca, kiedy mnie nie zachwyca?' :)
Był wielkim poetą, byłby i dzisiaj, chociaż pisałby zupełnie inaczej, ale jak niektórzy tego nie rozumieją, to już inna bajka...
Czasami zadziwia mnie i jednocześnie przeraża ta walka o słaby rym, jakby to było jakimś ósmym cudem świata i nie do ogarnięcia. A to proste, byleby się tylko zagłębić... ale nie, trzeba jakieś tyrady pisać, wymyślać idiotyzmy, żeby nic nie robić, a już nauczyć się, to w ogóle, a po co, na co, lepiej głąba pokazać... niesamowite!
Cześć Grafka. Dawno nie rozmawialiśmy, ale cykl Twoich komentarzy pod tą Rupieciarnią rozłożył mnie na łopatki. Wyobraziłem sobie, jak lewą ręką powstrzymujesz prawą, żeby nie odpowiedzieć w stylu, do jakiego nas przyzwyczaiłaś. I chwała Tobie za to! Walka o rym nie przekształciła się w pyskówkę, a Polaroid wciąż jest w grze, niezrażony do krytyki i w blokach do startu po laury poprawnego rymotwórcy. Bynajmniej nie żartuję. Obok paru osób, które potrafią tu zaprezentować poezję z przyzwoitej półki, chciałbym dostrzec osoby, które przy całych swoich pretensjach, pokazują, że do celu można dążyć wedle reguł gry. To one za miesiąc, dwa, pięć dadzą nam satysfakcję z prezentowanych przez nich kolejnych wierszy. I mogę tylko ubolewać, że do nich nie dołączę. Cóż, znam swoje ograniczenia...
Grisza, jakie to szczęście, dla tych bidulek niegramotnych, że jesteś i stajesz w obronie marnego rymu... tak trzymaj!
Znasz swoje ograniczenia? Nie wierzę. Kiedy człowiek zna, to potrafi je pokonać...
I odżyła piękna scena z klasyka... to przeczuwałam, dzięki:)
Tak, możesz już spokojnie odejść i wrócić do gramatycznego, dokładnego do bólu rymu... Częstochowa górą...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania