ruciane wianki
halkę pod łono zawinęła powabnie
gdy nad rzeką obijała obrusy
wiatr muskał smukłe uda
bystrzyca ze wstydu obmywała
niewinne spojrzenia
młody zefir
jak zapałka spłonął
na stosie
Iwa zakwiliła nad dziewictwem
znikającym w nurcie
biel się rumieńcem spowiła
Komentarze (10)
Smętnie, jak to dawniej bywało przy praniu w strumieniu. Dawne czasy sprzed stu lat, a jednak wzrusza.
Serdecznie pozdrawiam!
Dziękuję za wzruszenie. Tak bywało. Pozdrawiam
Pasjo→Z jednej strony tekst delikatny, niczym muśnięcie zefirkiem, ale z drugiej... tak jakoś... no..
Taki trochę baśniowo→nostalgiczny:)↔Pozdrawiam:)↔5
Witaj. No, takie chwilę w pewnym stopniu są baśniowe. Pozdrawiam ciepło
Ale ładny i poetycki ? ?
Witaj
Miło, że poetycko wyszło.
Pozdrawiam i miłego dnia życzę
Super!!!
Serdecznie :-)
Też serdecznie pozdrawiam :)
Przez chwilę przeniosłem się w czasy harcerstwa i obozu na leśnej polanie.
Pozdrawiam
No, no harcerstwo i lilijki? Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania