Rutynowe działania
W czeluściach pościeli błękitnej zaplątany
Śnię o żółtym merolu, no dobra
Może być innego koloru
Czekoladowego, wiśniowego, pomarańczowego, koloru habitu księdza
Merola nie mam, gdyż w portfelu nędza, bo jędza
Po rozwodzie wszystko zabrała
Szczęście moje, że chociaż pościel wyprała, co zaplątałem się w nią i w jej czeluście
Rutyna życia
Jutro
Znowu w niej usnę
Kategoria: wierutne bzdury
Komentarze (5)
Podglądam Twoje bzdury, często wywołują uśmiech. :)
To radosna wieść:) Dziękuję:)
Przyznam, naprawdę trafnie dobierasz kategorie. Nawet niezłe tak w ogóle
Chociaż w dobieraniu kategorii jestem dobry:) Kiedy "ku równości" ciąg dalszy?
hehe, jak będzie to będzie :) Może do końca tego tygodnia jak się wyrobię :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania