Ryby, Spinozaur I Wielkie Ludożercze Jaszczurki Nad Jeziorem
Opowiadanie
"Ryby, Spinozaur I Wielkie Ludożercze Jaszczurki Nad Jeziorem"
gatunek: sny/czas wolny/krótkie/fantastyka/zwierzęta kontra człowiek
Południowo-wschodnia część Ameryki Północnej. Lato 2018.
Dwudziestopięcioletni turysta przyjechał samochodem osobowo-towarowym, przystosowanym do dalszych podróży i różnych typów nawierzchni, na wybrzeża jeziora otoczonego malowniczymi lasami oraz łąkami. Zostawił pojazd na zacienionym drzewami parkingu i poszedł popływać. W pewnym momencie zanurkował w płytkiej wodzie, niedaleko od brzegu.
Przed sobą widział żółto-zieloną, lekko mętną wodę. Bardzo szybko dostrzegł niewielkie ławice małych, barwnych, tropikalnych ryb słodkowodnych: gupików, zmienniaków, neonów, prystelek i bystrzyków.
Nagle ryby uciekły i ukryły się wśród okolicznych wodorostów, a kilka metrów przed człowiekiem, czerwony spinozaur wielkości krowy szybko wypłynął z głębi jeziora na powierzchnię, wyskoczył na ląd i pobiegł do lasu.
Spinozaur to dwunożny dinozaur drapieżny, którego głowa wyglądała bardzo podobnie jak głowa krokodyla, a wzdłuż jego grzbietu przebiegał żagiel przypominający swoim kształtem płetwę grzbietową typowej ryby kostnej.
Następnie mężczyzna wyszedł na brzeg. Wtedy z lasu wyszły dwie albo trzy drapieżne jaszczurki wielkości kanapy. Zaczęły go gonić po niedużej łące, rosnącej między jeziorem i lasem. Zdążył uciec do jasnobrązowo-beżowej chatki, stojącej niedaleko styku tej polany z obszarem zarośniętym potężna roślinnością.
Niebawem nadleciał helikopter, a wtedy zwierzęta uciekły do lasu. Człowiek był uratowany, a z tego powodu uradowany. Śmigłowiec, w którym znajdował się podróżnik, pofrunął daleko. Wylądował o zachodzie słońca na dachu wieżowca, w wielkim, rozrywkowym i imprezowym mieście, dumnie leżącym u zwrotnikowych wybrzeży wielkiego oceanu, gdzie ciągle grała wesoła oraz przebojowa muzyka dance, disco, new wave, rock and roll, rap i funk z późnego dwudziestego wieku.
Szczęśliwy koniec prehistorycznej przygody.
Komentarze (6)
Jestem zachwycony niesamowitą fantazją i cudownym klimatem tej historii, która uruchamia wyobraźnią czytelników. Zachodzę w głowę, skąd czerpie się barwne i nieoczywiste pomysły? Ta opowieść wnosi niesamowitą, unikalną jakość, nie mogę nie udzielić jej 5 gwiazdek.
Przyśniło mi się jezioro z ławicami drobnych barwnych ryb, które wkrótce zniknęły. Wtedy usłyszałem słowo, coś jak "spinozaur" właśnie, i nagle z tego jeziora wypłynął i wyszedł na brzeg kilkumetrowej długości czerwony dinozaur, spinozaur właśnie. Czasami takie mam dziwne i szalone sny. Kiedyś byłem wielkim fanem filmów z serii "Jurassic Park". Dziękuję za komentarz i za ocenę. Pozdrawiam :-)
Jak zwykle klimatycznie i z dozą strachu opisujesz podróże po krainie ze snu. Uratować się od jaszczurek wielkości kanapy nawet we snie bywa koszmarem. Pozdrawiam
Dziękuję za inspirujący komentarz i pozdrawiam :-)
Piotrek P.1988→Trochę mniej niesamowitych stworzeń... ale też taki Twój tekst. Lecz bardziej... akcyjny:)↔Pozdrawiam:)→5
Dziękuję za inspirujący komentarz i za ocenę. Zadaniem jednych z moich opowiadań jest bardziej relaksować, poprawiać humor, albo zachęcać do zastanawiania się: "Co autor mógł mieć na myśli?", a tymczasem zadaniem innych z moich opowiadań jest w większym stopniu trzymać w napięciu. To zależy, co mi się przyśni, albo co mnie zainspiruje. Na przykład film fantasy, sci-fi, komediowy, przygodowy albo sensacyjny. Pozdrawiam :-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania