Rycerz
Gdzieś zapodziałem swój hełm i miecz
nie ma ze mnie rycerza...
Co jeden krok, to gubię coś
coś, czego już nie ma
I patrzę w bok, rozglądam się
czy nie ma ktoś podobnego
czuję spojrzenia pełne pogardy
nie ma hełmu mojego...
I któż mnie ochroni przed złem tego świata
Jak ja tu tak marny pył
I czy ktoś powie, że miecz mój od lata
w tamtym kamieniu tkwił
Smoki latały... Smoków? Już nie ma
odeszły z krainy zeszłej jesieni
tamte kolory... tamte marzenia!
dziś w oczach szarość się mieni
Komentarze (11)
Inny wiersz niż czytam,ale bardzo pozytywnie go przyjęłam. Dobrze mi się czytało. Bardzo bohaterskie...każdy z nas ma swój własny hełm,miecz i inne gadżety jednak czasem o tym zapominamy. Daje 5. Pozdrawiam serdecznie :))
Dziekuje i rowniez pozdrawiam :)
Bez atrybutów jak zostać rycerzem... 5 :)
Dziekuje :)
Bardzo przyjemnie mi się to czyta, wielkie 5 ode mnie:)
Dziekuje ;)
Wszystko przemija szybciej niż byśmy chcieli. 5
Niestety, nic nie trwa wiecznie... dziekuje :>
Świetna poezja, podrawiam, Kylie :)
Dziekuje :)
wszyscy mamy swoje zbroje, pod którymi chowamy się przed światem,, 5.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania