Rycerze i damy
Odblask lampy na
pomarańczowej kropli.
Śnieżnie za rogiem,
zadrżała na drzewie.
Po ziemi przecież
płożą się fiołki,
gdzie słowo kocham
ktoś zdusił milczeniem.
I gdy nie biegnę
dzierżąc strach w ręce
do pracy, aby wysychać,
skręcę.
Ktoś to wiaderko dalej wynosi
ochromowane tak po całości.
Prawą półkulę ma postrzeloną.
I w głowie duet.
A sito, koroną.
Komentarze (1)
Podumam...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania