Rycerze i damy

Odblask lampy na

pomarańczowej kropli.

Śnieżnie za rogiem,

 

zadrżała na drzewie.

Po ziemi przecież

płożą się fiołki,

gdzie słowo kocham

ktoś zdusił milczeniem.

 

I gdy nie biegnę

dzierżąc strach w ręce

do pracy, aby wysychać,

skręcę.

 

Ktoś to wiaderko dalej wynosi

ochromowane tak po całości.

Prawą półkulę ma postrzeloną.

I w głowie duet.

A sito, koroną.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Aisak godzinę temu
    Przyznam, że nie wszystko rozumiem. Trochę jak oglądanie cudzego snu albo rozsypanych zdjęć.
    Podumam...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania