Rymanów Zdrój
Nie tylko wędrówkami po górach człowiek żyje. Trzeba również zadbać o swoje zdrowie. A więc skierowanie do sanatorium Rymanów Zdrój.
Maj 2012.
Wyjeżdżam przy pięknej pogodzie.Jadę przez przełęcze-Kocierską,Krowiarki i Przysłup na Zawoją. Przez Rabkę, Kasinę Wielką (rodzinną miejscowość Justyny Kowalczyk).Grybów, Gorlice, Krosno.
Po 7 godzinach docieram do Rymanowa. Jadę dalej 4 km w las, do Rymanowa Zdroju. Po chwili jest...sanatorium "Maria "Tu będę mieszkał.Wspólnie z Andrzejem-również emerytem z Wołomina obok Warszawy.
Pierwsze wrażenie...dziura..miejsce gdzie diabeł powiedział dobranoc. Jest juz wieczór, zmęczony, chcę tylko spać.
Czwartek...dzisiaj lekarz i ustalenia jakim zabiegom będę poddany. Są to kąpiele w wodach mineralnych, bicze wodne na kręgosłup, masaż i naświetlania laserowe. Również ćwiczenia na siłowni.
Po obiedzie pierwszy spacer. Zaczyna mi się tu podobać. Jest dużo przestrzeni, lasy, dużo zieleni.
W parku pomnik St.Wyspiańskiego.Na nim wyryty jego wiersz:
Jeden mi się podobał ten las...
Stoi przede mną potężny,dumny,tajemniczy jako ściana...
Była weń uroczystość setnia chowana...
Milczał a mnie zdawało się, że pieśnią krzyczy.
Sobota..
Wypożyczyłem rower i samotnie objechałem całe otoczenie Rymanowa Zdroju. Byłem pod górą Żabią, górą Zamczyska, przejechałem wzdłuż rzeki Tabor.
Czuję się tu wspaniale, fajnie mi się oddycha.
Wieczorem ognisko powitalne. Chóralne śpiewy w stylu "szła dzieweczka do laseczka "
Przeważają ludzie starsi.
Jakoś dziwnie, nasuwa mi się skojarzenie z poezją M.J.Pawlikowskiej.
Jestem sama
Babcia mi na imię
Czuję się jak czarna plama
Na tęczowym świata kilimie...
Bywają dziwacy, którzy z pokrzyw i mleczów składają bukiety..
Lecz są też tacy
Którzy by całowali włosy starej kobiety...
I może jeszcze jeden wiersz...
Kobieta, która czeka..
Czeka..patrzy na zegar swych lat..
Gryzie chustkę z niecierpliwości..
Za oknem świat zszarzał i zbladł..
A może już za późno na gości?
Już wiem skąd te skojarzenia...
Tu 80 procent to kobiety..dopiero reszta mężczyźni.
Wszyscy w sile wieku..
Niedziela..
Autokarem byliśmy na Słowacji,przejeżdżając przez miejscowość Dukla..
Poczyniliśmy zakupy a następnie zwiedzili pustelnię św.Jana z Dukli ..
Niedziela rano,wyjazd na rowery, odwołany, siarczyście zaczął padać deszcz.
Zachęcam do wyjścia w góry i na rower. Powoli zaczyna się tworzyć grupa w składzie:
Andrzej-chętny do chodzenia po górach, łowiący ryby, lubiący dobre kawały i piwo.
Panie..
Jadzia-uwielbia tańce, pięknie śpiewa, opowiada dowcipy.
Maria-lubi chodzić po górach, jeździć na rowerze.
Alina-była sportsmenka,prowadzi nierówną walkę z tuszą, świetna rozmówczyni, ciekawie postrzega świat.
Najmłodsza-nauczycielka, polonistka, zatroskana o męża i dom,pełna niespodzianek, o pięknym imieniu Ania.
Pani Stanisława..przeżywająca jeszcze swoje problemy rodzinne.
Wszystkie te osoby łączy zamiłowanie do wędrówek po górach, do jazdy na rowerze i do czynnego spędzania wolnego czasu.
Czwartek
Po trudnym okresie złej pogody, wreszcie świeci piękne słońce.
Jedziemy na łono przyrody.
Z propozycją wystąpił Andrzej-Jedziemy do Bartoszyc na ryby.
Wyjazd zakończył się fajnym piknikiem, zaś co do ryb, to przydał się ręcznik i mydło, które zabrała ze sobą Jadzia. Ryby nie złowiliśmy ania jednej. Wogóle nie brały.
Dowiedziałem się że w pobliskim Iwoniczu Zdroju, na kuracji przebywał wraz z żoną Wojciech Młynarski.
Pozostałością tej wizyty jest piosenka "Jesteśmy na wczasach, w tych góralskich lasach, w promieniach słonecznych opalamy się ".
20 maja
Piątek, sobota, niedziela
Słońce, słońce, słońce, lato
Powtarzam za J.Tuwimem
..A ja..
Prażę się w słońcu, gałgan stary..
Leżę, wyciągam się, ziewam..
Stary ja jestem, ale jary...
I ciągnę wino z czary..
Słońce mi ogrzewa gnaty..
No i ten łeb kudłaty...
No a w nim szumi czerwone wino..a lata płyną, płyną, płyną...
Piekna również była wycieczka do Odrzykonia. Zwiedzaliśmy ruiny zamku Kamieniec.Upamiętnił go Fredro w poemacie Zemsta.
Wędrowaliśmy po okolicy, podziwialiśmy skały Prządki.
Wieczorem zaś odbyły się pląsy przy góralskiej muzyce.
Atmosferę oddaje poniższy wiersz:
"Lecz my, ciesz my się naturą
Pięknem Rymanowa i Iwonicza
A kto gębe ma ponurą
Niechaj stąd spernicza...Cdn
Komentarze (3)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania