Wrotycz no, żeś jak kameleon to znaczy, ze przeróżne rzeczy piszesz czasem bardzo zaskakujące i inne, niżby się można spodziewać. :-)
Autor jak kameleon.
Wrotyś→Ów tekst, to jak długaśny szaszłyk, gdzie w każdym kawałku, inny smak błądzi:))
Spokojnie można podczas lektury, zrobić przerwę na kawę:)) Pozdiwiam swoistą różnorodność.:)
Pozdrawiam.→5
A wiesz, że ten fragment przypomina mi Mickiewicza i jego modlitwę o wojnę, którą niedawno tu przypominałem, choć pewnie nie z taką intencją go pisałaś:
A nam trzeba waśni, niezgody i wojny,
aby w Europie żył Polak spokojny.
Wrotycz wojny to nie, ale waśnie między naszymi dalszymi i bliższymi sąsiadami są z punktu widzenia niezależności naszej Ojczyzny jak najbardziej wskazane. Im więcej się kłócą tym lepiej, i bzdury im do głów jak bardziej przykręcić ludziom śrubę nie przychodzą. To jest podstawą dobrej polityki. A jak się nie kłócą, to dobry wywiad powinien zrobić wszystko, żeby ich skłócić.
Wrotycz nie przeżywaj, wiele jest tak podzielonych, zobacz co się dzieje w takiej GB, by się pozarzynali, i każdemu się wydaje, że mają rację, albo choćby w Stanach.
U nas po jednej stronie stare komunistyczne rumpy, a po drugiej trzecie pokolenie żołnierzy walczące z komunistami. Trudno, żeby była zgoda.
Jeśli jestem przeciw mordowaniu dzieci nienarodzonych i promocji pederastii to naturalne, że darzę niechęcią zwolenników cywilizacji śmierci, a oni nienawiścią mnie. Kompromisu w tych sprawach być nie może.
Bogumił. może i racja, może tylko totalitaryzm jest w stanie zamknąć ludziom protesty, zniwelować różnice.
O reszcie komentarza nie chce mi się rozmawiać. Za gorąco, 33 C, padam.
Wrotycz w pewnym momencie dzięki dziwnej ordynacji wyborczej przez długi czas w Sejmie nie było reprezentowanych około 40 procent obywateli. Dlatego wydawało się, że nie było podziałów, bo nie miał kto wyrażać zdania tych obywateli. Gdy odzyskali miejsce w Sejmie i część mediów ten głos po prostu słychać, i tej drugiej stronie wciskają, że dopiero od teraz jest jakiś podział, i że to ten zły Kaczyński go wprowadził. Nie byłoby Kaczyńskiego gdyby nie te 40 procent obywateli, a teraz nawet prawie 50 procent.
Wrotycz W czasach gdy do władzy doszli postkomuniści z sld i rządzili z peeselem, wtedy była jeszcze ud też lewacka, a prawica nie miała żadnych przedstawicieli, bo była rozdrobniona i przez to się nie dostała do Sejmu. Zaręczam ci że wtedy równie mocno nienawidziłem tych sługusów Moskwy, aborcjonistów i siewców wszelkiego moralnego zła jak teraz, tylko mój pojedynczy głos, i milionów takich Bogumiłów był niesłyszalny bo nie reprezentowały nas żadne media.
A i te kilkanaście lat temu nie było internetu. Dzięki internetowi obaliliśmy na przykład tego bufona Komorowskiego, reklamując jego wpadki. Filmik z jego wyjazdu do Japonii, na bardzo popularnym wówczas portalu fronda, wkleiłem wówczas jako pierwszy. Pamietam, że miałem kilka tysięcy komentów, to poszło w całą sieć. Mam więc swój skromny udział w dobiciu tego pajaca, i w tym, że już nas więcej nie kompromituje w kraju i za granicą. To był człowiek wpadka, tylko media to ukrywały przed jego wielbicielami. Powstanie internetu umożliwiło otwarcie wielu ludziom oczy. Ona na pogrzebie Szymborskiej pomylił ją z Michaliną Wisłocką, zapierniczył kieliszek szampana podczas wizyty królowej Danii, na trójkącie wajmarskim tylko nad nim trzymano parasol, a Francuz i Niemra mokli na deszczu. To wszystko wrzucaliśmy w sieć i zadziałało, wielu ludzi zorientowało się, że to człowiek pomyłka.
Nawet cytat z Norwida pomylił cymbał na konkursie Chopinowskim;))) Co jakiś publiczny występ to była megawpadka. A jakie błędy ortograficzne sadził, i to miał być prezydent Polski. Masakra.
Mnie od Komorowskiego odrzuciła jego pasja - myślistwo. Zasłużony bardzo w walce niepodległościowej, gdy żadnych wolnych mediów nie było (ino zagłuszany głos WE), wiesz, zastanawiam się, jak odważny byłby Duda, gdyby działał w głębokiej komunie...
Do Tadeusza Mazowieckiego mam ogromny szacunek. PSL zawsze było koniunkturalne. AWS skłócone, ech ile tych partyjek i partii powstawało, ta piwna dajmy na to:)
Wpływ mediów publicznych jest niezaprzeczalny, powtórzyć 100 razy kłamstwo i nowa prawda się rodzi. Czasami skaczę po kanałach: Info, TVN24, Polsat, Trwam - i widać jak jeden fakt można odmiennie interpretować. Nie można dać się urabiać, mieć zbiór wartości i wg nich fakty oceniać.
To niezły kozak byłeś:) A udzielałeś się na Niepoprawnych?
Bogumił; nie jestem czajką, więc z gównem się staram pozamieniać interpretacją – swobodą podłych zachowań, zabitych innowierców, zabijanych, a krzyż pomagał zabijać nie tylko symbolicznie ;)
Freya puk puk jest tam kto? Z tego co wiem z historii autorami masowych mordów były zawsze systemy na wskroś ateistyczne. Ale oczywiście możesz wierzyć że ziemia jest płaska.
Z tworzenie Adama i Ewy – bardzo niskiej świadomości projektu trzech synów... Co dalej?
Poprzez Noego jeszcze głupsza, ukradziona przez Konstantyna (trzech synów poważnie małżonki), czyli dalej ośmioro (pięć pokrewieństw genetycznych) jprdl. taką ludzkość.
Duch święty musiałby napierdalać... gołębiami bez końca ;))
O witaj, Freya :)
Chyba wiem, o co Ci chodzi. Przypuszczam, że dopatrzyłeś się braku zdecydowania w prowadzeniu myśli/tematu, małej siły rażenia, tak, jakby bardziej słowa prowadziły, a nie autor:)
No coś w tym jest, to naprawdę niedawna przeszłość, rymowanki czy klasyczna poezja rymowana nie jest tym, co 'uprawiam'. Wszystkie teksty pochodzą z zabawy na 8-mym. Uroboros - kontynuacja wiersza, gdzie początek jest ostatnim wersem tekstu poprzednika. Czasami się leciało po dwa rymowańce w ciągu godziny.
Dzięki za uwagi.
Jejku... to już, albowiem, trzy tygodnie temu – ten przytyk do ,,ósmego” dotyczył osoby p. T. Knyziaka z Piaseczna (blokowiska jak wszędzie) odnośnie prawdopodobnego mentorstwa wobec Betti, kurde, to stare sprawy którymi się przechwalała gdy zaczynała swoją krucjatę skierowaną ku wszystkim innym, którzy śmiałością pióra byli tutaj.
Te komentarze wyżej pisałem pod wpływem emocjonalnym... – więc niezbyt odpowiedzialności będąc, aczkolwiek tym bardziej uczciwie się stając, niemniej przepraszam, bo nie taki był system rozmiaru cymesu ;))
Czytam, ale na raty. Wrzucać tak duże pakiety to morderstwo na uważnym czytelniku. Za dużo tu niuansów, żeby frunąć bestrosko przez treść, stąd dozuje sobie partiami.
Uber zacne w większości
Witaj,
Ogólnie "zawadiackie" i napisane z "pazurem", dobrym wyczuciem cechującym uwaznego obserwatora, szczyptą ironii i elementami groteski, tudzież czarnego humoru.
Canulas ma rację - wrzucenie tu wszystkiego na hura to "morderstwo na uważny czytelniku".
Z drugiej jednak strony, to kompendium "prawd egzystencjalnych", czy to dotyczących relacji damsko męskich, czy sytuacji politycznej czy innych dziedzin. Każdy znajdzie coś dla siebie.
Generalnie całość, na baaaardzo duuuuzy, ogromniasty plus.
Pozdrawiam :)
WOW... aż tak? :) Robisz mi wieczór, Aga.
Ślicznie dziękuję.
Rymowanki jako oddzielne publikacje? Za wysokie progi dla nich, nie przeskoczą, ale razem jako wpadki przy lapku... ten format mogę akceptować.
Pozdro:)
Konstrukcja rymowanek pewnie ma jakiś nurt. Różnorodność prostych wydawałoby się sytuacji spolecznych, spostrzegawczość i zastosowanie pewnej dozy humoru i frywolnego języka pozwala nam czytelnikom znaleźć coś dla siebie.
Pierwsza bardzo odważne i z przytupem szpilek. Kobieta wie czego chce. Zakład otwarty, ale ma pewne haczyki... chomąto.
Rymowanka o babie niewiadomego pochodzenia. Odwieczne pytanie po co ją zesłał Bóg... bo mógł. Ale gdyby wiedział ile ona może, pewnie by się zastanowił.
Wyznanie pani "poetowej" w formie rozkazującej ale całkowicie oddanej swojemu piewcy... Rozstrzelaj rymy męskie, rozsierdź i bij żeńskie.
Rozmowa to poranne przebudzenie i apetyt na smakowite danie liryczno-wiosenne.
Zajączka zabarwiłaś ogrodowizną i trąciłaś absurdem. Ślepą Temidą. Ale też zaglądasz do Magbeta i dajesz bezpieczeństwo dla życia. Las jednak stoi w miejscu.
Aby zaraz mogiły Lachów przykryć meczetami. I dalej unijne spory i krzyki o zdradzie.
Impotencja w cenie i raj dla leni... rymowanka moja? Nie-bezstresowe chowanie dzieci, tylko co z nich wyrośnie?
Już byku biały chłopomania... moje zespolenie trzech rymowanek. Chłop potęgą jest i basta.
Strasznie pewnie namieszałam z tą interpretacją. Taki misz masz.
Pozdrawiam
Ps. Zrobmy Wesele jeszcze raz i zaprośmy jako gospodarze: Rachele, Wernyhory i Jakubów Szeli, zaprośmy do stołu, zróbmy im miejsce między nami.
Nic nie pomieszałaś, świetna interpretacja rymowanek, dzięki że objęłaś je wszystkie czujnym okiem. Trochę w nich zabawy, trochę ważnych wątków rzeczywistości. Niezły pomysł z Weselem bis, ale... nierealny teraz, może kiedyś się uda.
Dziękuję, Pasja.
Pozdrawiam ślicznie :)
Komentarze (61)
Ja pitolę, kameleon :-)
Bardzo nieuczony koment, ale co tam.
Rymowanki jak kameleon? Czy autor? Zagadkowy komentarz :)
Wrotycz no, żeś jak kameleon to znaczy, ze przeróżne rzeczy piszesz czasem bardzo zaskakujące i inne, niżby się można spodziewać. :-)
Autor jak kameleon.
JamCi, ja się nie dostosowuję (do kolorów), uwierz:)
A uważam, że wszystkiego należy posmakować.
Wrotycz mnie o zmienność, różnorodność chodzi a nie o dostosowywanie.
JamCi, dzięki za wyjaśnienie, pozdrawiam, JamCi:)
Wrotyś→Ów tekst, to jak długaśny szaszłyk, gdzie w każdym kawałku, inny smak błądzi:))
Spokojnie można podczas lektury, zrobić przerwę na kawę:)) Pozdiwiam swoistą różnorodność.:)
Pozdrawiam.→5
Szaszłyk... ototo :) Dostałam zamówienie i danko na stół, szaszłyki to jedna z najprostszych potraw do przygotowania.
Dzięki, Dedusiu.
A wiesz, że ten fragment przypomina mi Mickiewicza i jego modlitwę o wojnę, którą niedawno tu przypominałem, choć pewnie nie z taką intencją go pisałaś:
A nam trzeba waśni, niezgody i wojny,
aby w Europie żył Polak spokojny.
Bogusiu, a po co nam wojna? Jesteśmy u siebie, inni też. Dziś 80-ta rocznica wybuchu II wojny św.
Chyba nikt nie chce kolejnej nad Wisłą.
Wrotycz wojny to nie, ale waśnie między naszymi dalszymi i bliższymi sąsiadami są z punktu widzenia niezależności naszej Ojczyzny jak najbardziej wskazane. Im więcej się kłócą tym lepiej, i bzdury im do głów jak bardziej przykręcić ludziom śrubę nie przychodzą. To jest podstawą dobrej polityki. A jak się nie kłócą, to dobry wywiad powinien zrobić wszystko, żeby ich skłócić.
Bogumił, dokładnie, tak jak Rosja i jej hejterzy, co naród podzielili.
Nasz.
Wrotycz nie przeżywaj, wiele jest tak podzielonych, zobacz co się dzieje w takiej GB, by się pozarzynali, i każdemu się wydaje, że mają rację, albo choćby w Stanach.
U nas po jednej stronie stare komunistyczne rumpy, a po drugiej trzecie pokolenie żołnierzy walczące z komunistami. Trudno, żeby była zgoda.
Jeśli jestem przeciw mordowaniu dzieci nienarodzonych i promocji pederastii to naturalne, że darzę niechęcią zwolenników cywilizacji śmierci, a oni nienawiścią mnie. Kompromisu w tych sprawach być nie może.
Bogumił. może i racja, może tylko totalitaryzm jest w stanie zamknąć ludziom protesty, zniwelować różnice.
O reszcie komentarza nie chce mi się rozmawiać. Za gorąco, 33 C, padam.
Wrotycz w pewnym momencie dzięki dziwnej ordynacji wyborczej przez długi czas w Sejmie nie było reprezentowanych około 40 procent obywateli. Dlatego wydawało się, że nie było podziałów, bo nie miał kto wyrażać zdania tych obywateli. Gdy odzyskali miejsce w Sejmie i część mediów ten głos po prostu słychać, i tej drugiej stronie wciskają, że dopiero od teraz jest jakiś podział, i że to ten zły Kaczyński go wprowadził. Nie byłoby Kaczyńskiego gdyby nie te 40 procent obywateli, a teraz nawet prawie 50 procent.
Nie wiem nic na temat tej ordynacji, ale wiem, kiedy AWS się dostała, Partia Centrum, PiS... o jakim to 'uciemiężeniu' piszesz?
Muszę wyjść, nie spiesz się z odpowiedzią.
Wrotycz W czasach gdy do władzy doszli postkomuniści z sld i rządzili z peeselem, wtedy była jeszcze ud też lewacka, a prawica nie miała żadnych przedstawicieli, bo była rozdrobniona i przez to się nie dostała do Sejmu. Zaręczam ci że wtedy równie mocno nienawidziłem tych sługusów Moskwy, aborcjonistów i siewców wszelkiego moralnego zła jak teraz, tylko mój pojedynczy głos, i milionów takich Bogumiłów był niesłyszalny bo nie reprezentowały nas żadne media.
A i te kilkanaście lat temu nie było internetu. Dzięki internetowi obaliliśmy na przykład tego bufona Komorowskiego, reklamując jego wpadki. Filmik z jego wyjazdu do Japonii, na bardzo popularnym wówczas portalu fronda, wkleiłem wówczas jako pierwszy. Pamietam, że miałem kilka tysięcy komentów, to poszło w całą sieć. Mam więc swój skromny udział w dobiciu tego pajaca, i w tym, że już nas więcej nie kompromituje w kraju i za granicą. To był człowiek wpadka, tylko media to ukrywały przed jego wielbicielami. Powstanie internetu umożliwiło otwarcie wielu ludziom oczy. Ona na pogrzebie Szymborskiej pomylił ją z Michaliną Wisłocką, zapierniczył kieliszek szampana podczas wizyty królowej Danii, na trójkącie wajmarskim tylko nad nim trzymano parasol, a Francuz i Niemra mokli na deszczu. To wszystko wrzucaliśmy w sieć i zadziałało, wielu ludzi zorientowało się, że to człowiek pomyłka.
Nawet cytat z Norwida pomylił cymbał na konkursie Chopinowskim;))) Co jakiś publiczny występ to była megawpadka. A jakie błędy ortograficzne sadził, i to miał być prezydent Polski. Masakra.
https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/wpadka-komorowskiego-armaty-ukryte-w-krzakach/dsjlvh9#slajd-1
Mnie od Komorowskiego odrzuciła jego pasja - myślistwo. Zasłużony bardzo w walce niepodległościowej, gdy żadnych wolnych mediów nie było (ino zagłuszany głos WE), wiesz, zastanawiam się, jak odważny byłby Duda, gdyby działał w głębokiej komunie...
Do Tadeusza Mazowieckiego mam ogromny szacunek. PSL zawsze było koniunkturalne. AWS skłócone, ech ile tych partyjek i partii powstawało, ta piwna dajmy na to:)
Wpływ mediów publicznych jest niezaprzeczalny, powtórzyć 100 razy kłamstwo i nowa prawda się rodzi. Czasami skaczę po kanałach: Info, TVN24, Polsat, Trwam - i widać jak jeden fakt można odmiennie interpretować. Nie można dać się urabiać, mieć zbiór wartości i wg nich fakty oceniać.
To niezły kozak byłeś:) A udzielałeś się na Niepoprawnych?
Wrotuś tu zresztą więcej widzę takich politycznych kwiatków. Nie wiedziałem, że Ciebie aż tak to kręci.
A czasami se politycznie rymnę:)
Wrotycz nawet ci to zgrabnie wychodzi, choć co do treści to oczywiście byłaby między nami pewnie niezgoda:)))
Fakt, w każdej niemal rymowaneczce mamy konflikt interesów.
pewien
?
Nie wiem, w czym moglibyśmy się zgodzić w polityce.
Och pewnie by się dużo takich wspólnych punktów znalazło.
Też prawda, ale raczej niedużo.
Z uśmiechem :)))
Miło, że rymowańce zadziałały. :)
Bardzo rozmaite takie jakby wten czas podzielone sub-ewent. Myślisz, że myślisz ale poleciało inaczej i chuj z tego co myślisz ::) Pzdr
Bardzo rozmaite takie jakby wten czas podzielone sub-ewent. Myślisz, że myślisz ale poleciało inaczej i chuj z tego co myślisz ::) Pzdr
To nie znaczy że myślę dwutorowość:)
A Tobie się to nie podoba? A Ty podobno z gatunku tych tolerancyjnych.
Bogumił Mój gatunek nie jest twoim pojęciem twoim.
Freya to nie jest odpowiedź. chciałbyś narzucić jedynie słuszną interpretację utworów?
Bogumił; nie jestem czajką, więc z gównem się staram pozamieniać interpretacją – swobodą podłych zachowań, zabitych innowierców, zabijanych, a krzyż pomagał zabijać nie tylko symbolicznie ;)
Freya puk puk jest tam kto? Z tego co wiem z historii autorami masowych mordów były zawsze systemy na wskroś ateistyczne. Ale oczywiście możesz wierzyć że ziemia jest płaska.
Bogumił ”Watykan” jest bardzo płaski a zaistniał dzięki B, Mussoliniego.
Freya przepraszam ale Twoja mowa to jakiś bełkot. O co ci się rozchodzi?
Freya dobra już wszystko jasne w komentarzu do wiersza okazjonalnego napisałeś że ci czasem „wali w dekiel”. I wszystko jasne. Pozdr.
Bogumił; śpij spokojnie za sprawą jezusa :)
Z tworzenie Adama i Ewy – bardzo niskiej świadomości projektu trzech synów... Co dalej?
Poprzez Noego jeszcze głupsza, ukradziona przez Konstantyna (trzech synów poważnie małżonki), czyli dalej ośmioro (pięć pokrewieństw genetycznych) jprdl. taką ludzkość.
Duch święty musiałby napierdalać... gołębiami bez końca ;))
O witaj, Freya :)
Chyba wiem, o co Ci chodzi. Przypuszczam, że dopatrzyłeś się braku zdecydowania w prowadzeniu myśli/tematu, małej siły rażenia, tak, jakby bardziej słowa prowadziły, a nie autor:)
No coś w tym jest, to naprawdę niedawna przeszłość, rymowanki czy klasyczna poezja rymowana nie jest tym, co 'uprawiam'. Wszystkie teksty pochodzą z zabawy na 8-mym. Uroboros - kontynuacja wiersza, gdzie początek jest ostatnim wersem tekstu poprzednika. Czasami się leciało po dwa rymowańce w ciągu godziny.
Dzięki za uwagi.
Trochę bezsens ten kom wyżej, na ósme nie wchodzę chociaż mieszkam na dziewiątym ;))
Kiedyś gdy Lizbeth zaczęła tu swoją krucjatę, myślałem całkiem poważnie żeby zaczepić o Piaseczno, ale na szczęście stamtąd dałem se luz...
To pewnie dlatego, że razem tyle i brak jakiejś spójności klamry, ale jesteś ciekawą osobowością ;)
Na ósme wejść ciężko, lepiej windą :) Zazdroszczę widoków z 9-tego!
Piaseczno? Nie chwytam aluzji. Tam są wieżowce?
Taki misz masz, fakt. Za opinię - dzięki :)
Jejku... to już, albowiem, trzy tygodnie temu – ten przytyk do ,,ósmego” dotyczył osoby p. T. Knyziaka z Piaseczna (blokowiska jak wszędzie) odnośnie prawdopodobnego mentorstwa wobec Betti, kurde, to stare sprawy którymi się przechwalała gdy zaczynała swoją krucjatę skierowaną ku wszystkim innym, którzy śmiałością pióra byli tutaj.
Te komentarze wyżej pisałem pod wpływem emocjonalnym... – więc niezbyt odpowiedzialności będąc, aczkolwiek tym bardziej uczciwie się stając, niemniej przepraszam, bo nie taki był system rozmiaru cymesu ;))
Fajne niektóre! Eka.
Prośbę zrealizowałam, a tu trzy słowa, w dodatku ostatnie luźno powiązane ;)
Czytam, ale na raty. Wrzucać tak duże pakiety to morderstwo na uważnym czytelniku. Za dużo tu niuansów, żeby frunąć bestrosko przez treść, stąd dozuje sobie partiami.
Uber zacne w większości
Piękne dzięki, i sorry za niedogodność.
Pozdrawiam :)
Wrotycz, moje ograniczenia. Noo, mam co mam. Ale wącham, podgryzam, obserwuję. Nawet myśleć usiluję.
Canulas, eeetam, duperele, nie ma nad czym, ironia głównie. :)
Wrotycz, mejbi jes, mejbi noł ;)
Witaj,
Ogólnie "zawadiackie" i napisane z "pazurem", dobrym wyczuciem cechującym uwaznego obserwatora, szczyptą ironii i elementami groteski, tudzież czarnego humoru.
Canulas ma rację - wrzucenie tu wszystkiego na hura to "morderstwo na uważny czytelniku".
Z drugiej jednak strony, to kompendium "prawd egzystencjalnych", czy to dotyczących relacji damsko męskich, czy sytuacji politycznej czy innych dziedzin. Każdy znajdzie coś dla siebie.
Generalnie całość, na baaaardzo duuuuzy, ogromniasty plus.
Pozdrawiam :)
WOW... aż tak? :) Robisz mi wieczór, Aga.
Ślicznie dziękuję.
Rymowanki jako oddzielne publikacje? Za wysokie progi dla nich, nie przeskoczą, ale razem jako wpadki przy lapku... ten format mogę akceptować.
Pozdro:)
Konstrukcja rymowanek pewnie ma jakiś nurt. Różnorodność prostych wydawałoby się sytuacji spolecznych, spostrzegawczość i zastosowanie pewnej dozy humoru i frywolnego języka pozwala nam czytelnikom znaleźć coś dla siebie.
Pierwsza bardzo odważne i z przytupem szpilek. Kobieta wie czego chce. Zakład otwarty, ale ma pewne haczyki... chomąto.
Rymowanka o babie niewiadomego pochodzenia. Odwieczne pytanie po co ją zesłał Bóg... bo mógł. Ale gdyby wiedział ile ona może, pewnie by się zastanowił.
Wyznanie pani "poetowej" w formie rozkazującej ale całkowicie oddanej swojemu piewcy... Rozstrzelaj rymy męskie, rozsierdź i bij żeńskie.
Rozmowa to poranne przebudzenie i apetyt na smakowite danie liryczno-wiosenne.
Zajączka zabarwiłaś ogrodowizną i trąciłaś absurdem. Ślepą Temidą. Ale też zaglądasz do Magbeta i dajesz bezpieczeństwo dla życia. Las jednak stoi w miejscu.
Aby zaraz mogiły Lachów przykryć meczetami. I dalej unijne spory i krzyki o zdradzie.
Impotencja w cenie i raj dla leni... rymowanka moja? Nie-bezstresowe chowanie dzieci, tylko co z nich wyrośnie?
Już byku biały chłopomania... moje zespolenie trzech rymowanek. Chłop potęgą jest i basta.
Strasznie pewnie namieszałam z tą interpretacją. Taki misz masz.
Pozdrawiam
Ps. Zrobmy Wesele jeszcze raz i zaprośmy jako gospodarze: Rachele, Wernyhory i Jakubów Szeli, zaprośmy do stołu, zróbmy im miejsce między nami.
Nic nie pomieszałaś, świetna interpretacja rymowanek, dzięki że objęłaś je wszystkie czujnym okiem. Trochę w nich zabawy, trochę ważnych wątków rzeczywistości. Niezły pomysł z Weselem bis, ale... nierealny teraz, może kiedyś się uda.
Dziękuję, Pasja.
Pozdrawiam ślicznie :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania