Rzecz czarnopolska
Od jutra będę dobry.
Nie będę stosował mowy nienawiści, zajeżdżał wrogów i nie będę przeklinał.
Od jutra...
Bo dziś, kurwa mać, obmywa mnie deszcz intelektualnego Czarnobyla. Świeci sam z siebie ignorancją, głupotą i manipulatorstwem.
I jak każdy deszcz ma wiele kropel.
Przed takim deszczem nie chroni parasol. Podmuchy wiatru historii podwiewają breję głupioaktywną na człowieka i co z tego, że masz suchą głowę, kiedy reszta jest mokra?
Ano trzeba się wysuszyć w domu, otrzepać i kontrolować regularnie licznikiem Geigera. W końcu znane są przypadki tych, którzy żyją nadal po tym opadzie.
Zawsze można być morusowym chłopcem. Z definicji gwary warszawskiej morus to porządny gość.
Bat na lewaków, żydostwo, homosiów i wszelkiej inności, która nie skupia się pod sztandarem bogojczyźnianym.
Czyli bat – chwat.
Zna się na wszystkim. Czyta Biblię i cytuje tylko prawdę. „Judasz wziął i powiesił się...”... „Idźcie i czyńcie podobnie...”.
Tylko on łączy te cytaty w całość. A przecież są to cytaty autentyczne!
Ze stawu, ja pierdolę, słychać rechot ropuch.
Brzmi on jak bulgot przedśmiertny odwodnionej ryby – nadymki.
Czy to nielogiczne? Odwodniona ryba? Nie. Można ocierać się o dobre uniwerki i pozostać idiotą ze spaczoną osobowością, genetycznym pieniactwem i robieniem obory?
Można.
A co do chuja pana, z gwiazdą wszelkich gwiazdozbiorów?
Ta świeci światłem odbitym. Jak napisał Sapkowski, myli swoją gwiazdę z jej odbiciem w jeziorze. Osobliwości, bo przypadek wyjątkowy.
Kto, kiedy, komu, czemu, ile, dlaczego, ta wiedza to jej cel i środek do przeżycia.
Tego nie zapewniają żadne zabiegi u najlepszych specjalistów poprawiania czegokolwiek.
Kolejny as ze zgranej talii. Dupek żołędny z aspiracjami do nauki patriotyzmu.
Kocha władzę, która dąży do tego, co tępi strasznie u innej władzy.
Znowu nielogiczność? A gdzież tam!
Czasy inne, to się już nie strzela w łeb politycznym wrogom, ani nie łamie palców w ołówkach.
Ale chęci są.
Gdyby tylko było można...
Nie chce mi się wymieniać jeszcze religijnych panslawistów z duszą komandosa Nawarrony Polskiej, czy wielopostaciowe intelektualnie, mentalnie i klonalnie postaci.
Obiecuję wam wszystkim – od jutra nie będę stosował mowy nienawiści, zajeżdżał wrogów i przeklinał.
Kurwa! Od jutra!
Komentarze (38)
Trafieni przybywają :)
Hahaha... Podoba się, czasem trza dowalić
Przegięcie tu jakieś ostatnio, a wszyscy są tak bardzo kulturalni...
Do dupy z takim podejściem dla bandy wariatów.
Pan od polskiego
Poznałem go na jednym z forów
literackich zdaje się
Był zawsze na posterunku
zwalczając obłudę, hipokryzję i fałsz
To on pierwszy pokazał kto jest żabą
przedstawił nam wizję świata idealnego
pokazał czym był makkartyzm w Ameryce
kiedy w lesie ujrzę sowę
przypomnę sobie go na ciemnym krańcu korytarza
czytającego opasłe poematy Winkelrieda i Wotlera Scotta.
* Woltera.
Mocne, dosadne, ale czasem tak po prostu trzeba.
Cóż, ogólnie, daje do myślenia.
Przynajmniej powinno dawać do myślenia.
Sajgon tu ostatnio straszny.
Pansowa, świetne to jest, a to od jutra wymiata, wszędobylska mañana jak u Hiszpanów, jutro-jutro, czyli nigdy, a dziś sobie poswawolę jeszcze ??
Ktoś mi podpowiedział, że tekst ma elementy z monologów Kondrata z "Dnia świra".
No faktycznie :)))
Pansowa
Ano, na tę miarę Twój tekst ?
Szpilka :)))
Patrz Pani, co to znaczy inspiracja podświadoma.
Pansowa
Hihihhiihih, tylko ci inspiratorzy trudni jakby ?
Szpilka A bluzgają parchy strasznie!
Niemniej zobacz jak odblokowało to twórczo pacjentów. :)))
Pansowa
A dyć widzę ?
Szpilka :)))
I portal kwitnie twórczo.
Że jakość marna? A jakie to ma znaczenie?
pansowa Ja podnoszę poziom portalu swą aktywnością niezmiennie.
Opalony Ernest Ernest, bez Ciebie to ani rusz.
Łapiesz się na Kaję? :)))
Tylko nie Godek!
pansowa refluks jest prostym człowiekiem i nie rozumie metafor.
Jaka Kaja?
Opalony Ernest Kaja z Kajusem prosty ludziu!
Pansowa
Ale są osoby, które świetnie piszą, nie będe wymieniać, bo jak kogoś niechcący pominę, to kwas będzie i dlatego nie ma się co przejmować planktonem intelektualnym, no, baczmy na wieloryby ?
*patrzmy
Szpilka Słusznie.
Te są jednak bardziej widoczne. :)
pansowa Kaja z Kajusem
Wysokie to progi
Mój drogi
Pijaczka z Ochlaptusem
Opalony Ernest Dlatego muszą się wspierać przed natarciem tlenionych dam z potencjałem (mają też prosty potencjometr do podgłaszania durnoty), zwiędłych raszpli i księży wygnanych (wyklętych) za pedofilię.
Ernest
Hahahahha, nie ma to jak zdrowy dystans do siebie, dlatego nadętym, spiętym i czubniętym satyra nie wychodzi ?
pansowa Jestem jak najbardziej za wsparciem, a jeszcze bardziej za podparciem, gdy będziemy się chwiali, my pijani wspaniali!
Będziemy się upajać opijaniem upojenia.
Aż do drżenia.
Gdy już zwalimy się na trawnik zielony
Ujrzymy latające nad nami anioły.
Opalony Ernest Na razie krążą diabły.
Po zabiegach wprawdzie, ale szpetoty (wszelakiej) nie ukryją.
Szpilka No ba!
refluks czytał ten pojedynek na forum.
Cóż, wsadził Bóg duszę ni w pień, ni w gruszę.
Ernest
Piękne przysłowie i celne, ale cóż, pień i tak nie zrozumie ?
Szpilka
Plankton (także "intelektualny") jest ważny. Bez niego życie by zwiędło.
Wertyt Potrzebny, ale byłoby fajnie, gdyby był tak widoczny jak prawdziwy plankton.
Wertyt
Tyż prawda i jak wieloryb dostojnie wygląda na jego tle ?
Szpilka
To też plus ☺
pansowa To chyba ja zrobiłem mimowolnie, wcześniej przed tym tekstem, odkrywając Pana prawdziwy zawód - w komentarzu do moich krasnoludków już usuniętych. Bohater Dnia świra wściekał się na świat, na za głośną "Rewolucyjną" u sąsiada poniżej, na byłą żonę lesbijkę, na wszystko. Tylko odróżniało go od Pana, że on był wierzącym katolikiem i całował krzyż przed wyjściem z mieszkania.
Abbie Faria akurat porównanie dotyczyło tego konkretnie tekstu, tylko na innym portalu.
pansowa Okej. Nie ma mnie na innych portalach literackich, więc to nie ja. Ale różni ludzie zauważają podobne rzeczy, więc spoko :)
Autor w formie (to najwyraźniej dobra improwizacja), forma ognista, na wysokich obrotach. Treść, niestety pesymistycznie konfrontacyjna. Jutro jest marzeniem.
Oczywiście, że taka jest treść.
Ileż można udawać, że czegoś nie ma i wyniośle milczeć?
I fakt, dawno nie walnąłem takiej improwizacji.
Potrzebna czasem, aby nie wyjść z formy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania