.

.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (20)

  • Canulas 25.11.2018

    Kall, wszystko cudnie. Bardzo ładna kompozycja, tylko skasuj... wiesz co :)

  • kalaallisut 25.11.2018

    Śmieci zamiecione, pięknie dziękuję Can. Idę zaraz po Twojego karalucha na sen.

  • betti 25.11.2018

    ''Do własnej rzeki, zaglądam tylko wędką'' - to mi się podoba. Jakby można było schwycić przeszłość i przywrócić do życia... albo z teraźniejszości łowić, co najlepsze. Fajne to, do odkrywania.

  • kalaallisut 26.11.2018

    Dokładnie... Albo wyłowić coś zapomnianego, niechcianego a ciążącego i wywalić wyrzucić na brzeg jak ciążący kamień. dziękuję Ci Betti.

  • Dekaos Dondi 25.11.2018

    Ojej. Masz Kalilka wartki umysł jak rzeka. Ciekawie to się czyta. Lubię takie dziwy. Już pierwsze zdanie...i z tą wędką. Dużo zależy od przynęty i w jakiej rzece łowić. Gdy coś zyskujemy, to zawsze coś tracimy. A swoją drogą, szkoda że nie ma nagrywarek snów, z funkcją pomijania reklam. Pozdrawiam

  • kalaallisut 26.11.2018

    Ty to też masz jeszcze bardziej wartki Dondi;)
    „A swoją drogą, szkoda że nie ma nagrywarek snów” - :))
    Dziękuję i ciekawych zapamiętanych snów życzę;)

  • Freya 26.11.2018

    Ciekawe nawiązania do różnych fantasmagorii oraz realiów pragmatycznych - wymieszanych wzajemnie :)
    Pod kamieniami albo głębiej w mule - znajdowałem kiedyś piskorze, a w strumyku pływały se jakieś kijanki i cierniki razem z żabami. Czasem wody było bardzo mało i powstawały wtedy kałuże z tego kanałku, a potem z braku wody już były tylko same rybki - powoli umierające, chyba że jakieś ptaszyska zlitowały się nad nimi wcześniej... :) Pzdr

  • kalaallisut 26.11.2018

    Ja tylko pod kamieniem złapałam coś co nazwałam "śluzem" i chwaląc się zaraz mi wymskło się z rąk. Za to rybki nie wiem jakie nie znam się;) zresztą małe to niewiadomo co to...ale w wiaderku w domu trzymałam, przeżyły około miesiąca niecałego, tylko pod koniec już takie wypłowiane białe od chloru pływały. Oj okropna byłam :) Fajnie że u Ciebie tekst wywołał pewne wspomnienia :) dziękuję i pozdrawiam

    A jeszcze sprawdzę czy jest coś takiego jak kiełże bo takie małe krewetki przypominało w takich kałużach o których piszesz.

  • kalaallisut 26.11.2018

    jest...ale to coś morskie, to inne kałuże przypuszczam dotyczy wspomnień już z Jastarni a nie rzeki ;)

  • kalaallisut 26.11.2018

    Chociaż występują też przy ujściach rzek do morza.

  • Freya 26.11.2018

    kalaallisut; może Ci chodziło o rozwielitkę albo chruścika... Też przywiozłem znad morza (w słoiku!) takie malutkie fląderki i meduzy, bo było tego pełno przy brzegu. Ależ człek miał kiedyś głupie pomysły :(

  • kalaallisut 27.11.2018

    Freya o chruściki jako larwy kiedyś zastanawiałam się co to za dziwne stworzonka dzięki;) a tamto to nie to były kiełże naprawdę wyglądają jak mini krewetka :) a dzieciaki mają różne zapędy;) też w słoiczku różne rzeczy do domu przemycałam, nawet później jeszcze nie się to włączało, bo z Chorwacji to kraba chciałam do Polski przywieźć, ale coś tam ruszyło w końcu słusznie i go wypuściłam na następny dzień, razem z rybka a była taka ładna jak akwariowa dzięki temu że morze było lekko zburzone udało mi się jakimś fuksem złapać. Swojego czasu syn sprowadzał mi dżownice i ślimaki i takiego dużego zielonego Ala pasi konika tylko naprawdę potężnych rozmiarów ;)

  • Pasja 26.11.2018

    Dzień dobry
    Ciekawe ujęcie przemijania czasu. Rzeka płynie wciąż do przodu, czasem zmienia kierunek, ale zawsze z prądem. Ty łowisz wspomnienia i wczoraj, to co zostało na brzegu lub w dnie. Brudna sadzawka stoi w miejscu, a też by chciała popłynąć. Muł tej rzeki to pewnie to wszystko to, co chce się zapomnieć.

    Pozdrawiam i miłego dzionka

  • kalaallisut 26.11.2018

    Witaj Pasja, tak tym tekstem trochę robię porządek z pewnymi wspomnieniami.pozdrawiam i również miłego dnia życzę :)

  • Nonsferatu 26.11.2018

    niezapominajki są to kwiatki z bajki

  • Justyska 27.11.2018

    "Kiedy już skończę opowiadać historię, wrzucę ją do rzeki. Podobno ma wielką moc, bo przenosi te duchy, których nie udźwignie wiatr i których nie tknie ogień." cudne.
    Dużo znaczeń, rzeka i kamień, ruch i statyczność - pragnienia i rzeczywistość.
    Bardzo na tak. pozdrawiam!

  • kalaallisut 28.11.2018

    Dziękuję Justyś!

  • AnonimS 02.12.2018

    Nawiązałaś do utworu Breakout, który kiedyś kształtował moje gusty muzyczne. Kiedyś Niemen śpiewał "Czas jak rzeka'. Pozdrawiam

  • kalaallisut 03.12.2018

    Ja pokolenie młodsze o 10 lat. A muzycznie jestem zlepek mojego ojca(pościelówy i wyjce Cohena, czy pink Floyd- których lubie) i mamy ( którą błagałam w wieku 5/6lat żeby mi wyłączyła te darcie- janis joplin, mała trauma pozostała, bo mama jej obsesyjnie i głosno słuchała, ale akurat teraz mam 4 takie jej ulubione u siebie kawałki;), plus mocna gitara i skrzypce z drugiej strony też mnie trzymają;) pozdrawiam

  • AnonimS 08.12.2018

    kalaallisut moi idole z polskich to wlasnie Brekaut i Niebieskoczarni a z obcojezycznych PinkFloyd, Uriah heep zwłaszcza ten utwór https://youtu.be/l685JEwFPb4/ Deep Purple i Hendrix. Joplin tez ale ciut mniej. Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania