Kurwa mać, Szu. Tytuł mnie sćiągnął + Ty jako Ty, ale...
Akurat, jestem jakoś w połowie podobnego tekstu, w sensie o świniach, ale od zupełnie innej strony. Zajebiście to napisałaś.
"Serce w dwóch chłodnych komorach zamknęło przedsionki. Martwe na chirurgicznym stole, odcięte od aorty. Na haku łeb zwisa w dół. Podcięte gardło w krzyku, podryguje jedną nogą, odruch nerwowy, kopniak - Życie!" - to musiałem, bo cudo.
Ozar, ale już mocno przetrawiony. Ciężko o dobre zombie. G.Robero nie żyje. King napisał "Komórkę" Kirkman - Żywe trupy" i jest od groma słabo przedstawionych "Zombie". Sam niewiem, czy kiedyś coś dłuższego strzeliłem. Tak typowo, to chyba nie.
Ciekawa dygresja
Can Od jakiegoś czasu wylane wiadro krwi pod moje nogi, przewija mi się przez głowę.
Niezły zbieg okoliczności, że też piszesz o
świniach.
Ciszę się, że trafiłam w Twój gust. :)
Dziekuje. :)
Cóż tekst rzeczywiście przypomina klimaty Canulasa, ale jest przynajmniej równie dobry. Widzę, że takie cutek szemrane horrory mają tu wzięcie. Dla mnie 5 z plusem.
Szu, to nie jest prawda, Ty wydeptałaś własne ścieżki, jeszcze chwila, a pozwolisz z siebie zrobić "epigonkę", a to nie prawda. Po Twoich ścieżkach tuptać nikt nie jest w stanie, a Ty nie tutptasz i mówię to ja, który czytam Cię z zamiłowaniem od dawna.
Okropny Widziałeś kiedyś stado niepojone, niekarmione i czekające na grupkę ludzi, która otworzy wrota z których buchnie smród, a potem pogna w te wrota kolejną "porcję" ze stada? Wiesz, że krowy płaczą, a świnie dostają zawałów zanim tam trafią?
Oj Szudracz. Trochę byłem cicho u Ciebie - i zaraz mowa, że się obraziłem. A niby na co.? Bo naprawdę - nie wiem. Lepiej być bałwankiem, niż np: świnką którą opisałaś - zresztą sam opis - Szudraczowy !!! ''Dzień tryfidów'' - chodzące drzewka, to nic nowego. Nigdy się nie dowiem, czy sam ze siebie, bym to wymyślił. Pozdrawiam Cię - 5
Dekaos Prowadzą badania w temacie dendrologi i są ciekawe z tego odkrycia. Nie chodziło mi o konkretną książkę z której napisałeś, że czerpałeś inspirację. Dzięki za odwiedziny i za wyjaśnienie. :) Pozdo. :)
Komentarze (39)
Akurat, jestem jakoś w połowie podobnego tekstu, w sensie o świniach, ale od zupełnie innej strony. Zajebiście to napisałaś.
"Serce w dwóch chłodnych komorach zamknęło przedsionki. Martwe na chirurgicznym stole, odcięte od aorty. Na haku łeb zwisa w dół. Podcięte gardło w krzyku, podryguje jedną nogą, odruch nerwowy, kopniak - Życie!" - to musiałem, bo cudo.
Smutny tekst.
Tekstów z zombie !!!
Przecież to podobne klimaty...
Ciekawa dygresja
Nie piszę się na challenge.
Niezły zbieg okoliczności, że też piszesz o
świniach.
Ciszę się, że trafiłam w Twój gust. :)
Dziekuje. :)
Kazirodczy sex uprawiany na radioaktywnych beczkach pod reaktorem w zonie
Chwilowo nie.
Do pieca.
Pozdrawiam
Dziękuję. :)
Zatańcz Pozdrawiaka ;))
Studiowałeś weterynarię?
Dzięki i pozdro. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania