sacharyzma
założyłbym się że Pegaz koń szmaciarza zgorzeleckiego Greka rżał
kiedy mój stary w zamian za złom i butelki mógł mieć
trykot z wtórnego runa
pytany chcesz koszula pole
odpowiedział że przydałaby się łąką bliżej domu dla Bucefałki
która mocna zbudowana jak Nowa Huta albo inny komplement
w pojedynkę dawała radę naszym hektarom
a ja pod szopą włosów jeszcze nie chodziłem w szkodę za pędzidłami
ani w metafory od Wielkiego Wozu o lądowaniu na księżycu
pierwszych włosów łonowych tuż po epizodzie z Armstrongiem
i tak idąc tędy owędy przez pole Molendy i względy gawędy
doszedłem do tego że i bez talentu po cenie druku
można się zastanawiać co zaserwować
cukier w kostkach albo inne bombonierki
skrzydełko czy prozę
Komentarze (16)
rym molendy-gawędy i puenta in plusquarium
Teraz ciężko o dobrą prozę czy poezję, choć półki uginają się od książek. Kiedy się sprawdza, to takie popierdółki, aż żal autorów. Kto im wmówił, że coś potrafią, chyba prosto z jakichś dennych portali, gdzie wychwaleni, drukują te wypociny marząc o sławie. Później ogromne rozczarowanie.
Nawet tutaj, kiedy czytam komentarze, zastanawiam się, czy ludzie zdają sobie sprawę z tego, co piszą pod utworami. Takie kadzenie, a utwór w stanach poniżej średniej. Ale może najważniejsze są marzenia?
Martynka, a może userzy się boją napisać prawdę? Wiesz, jak jest, autor często bywa agresywny i nie przebiera w słowach, a tak się przykadzi i wszyscy są szczęśliwi i bezpieczni ?
Szpilka, nie, tutaj raczej chodzi o te piąteczki. Miło jest spijać miód, ale ciężko pracować, dlatego lepiej założyć kółka adoracji i zostaje śmietanka.
a nie ciężko pracować - korekto
Martynka, przeca te piąteczki i tak nie mają żadnego przełożenia, to nie jest profesjonalny portal z wydawnictwem, gdzie pozytywne oceny umożliwiają wydanie tomiku np. ?
Szpileczko i tu się mylisz. Były już tutaj osoby, które na postawie komentarzy wydawali swoje utwory, a nawet te komentarze w publikacjach zamieściły... tak więc niektórzy wierzą w to co czytają.
Martynka, kto się cosik zna na poezji i tak tego nie kupi, kiepskiej prozy też nikt nie kupi, a że ktoś się drukuje? No niech mu na zdrowie pójdzie ?
Szpileczko, problem w tym, że nie idzie na zdrowie, tylko z kieszeni... a później szok i niedowierzanie. Właśnie o to mi chodzi, żeby nie oszukiwać ludzi naiwnych, gotowych we wszystko uwierzyć, szczególnie w talent, którego nie ma. Żal mi takich ludzi, Tobie nie?
Martynka, wcale, oni wierzą we własne talenta i nikt ich nie przekona, że jest inaczej, może tylko niski popyt na ich dzieła ?
Albo krytyka literacka, ta potrafi być miażdżąca. Czytałam takie recenzje, że nie wierzę, że ktoś się po tym mógł podnieść albo marzyć o dalszym pisaniu.
Ja bym wolała najpierw oddać w fachowe ręce i wstydu sobie oszczędzić.
Martynka, grafomana nic nie złamie ani nie przekona, nawet renomowany krytyk literacki, byłam nawet świadkiem burzliwej dyskusji grafomana z profesjonalnym krytykiem. Krytyk pękł w końcu, grafoman ma się dobrze, nadal jest arogancki i się drukuje ?
Hahaha hahaha
Weź mnie nie rozśmieszaj. Ale to dobre!
Prawdziwe
No, ale ktoś tym grafomanom dał taki powód do myślenia... czasami myślę, że ludzie tak robią z czystej złośliwości.
Kilka razy czytałem powielany min. przez jurora konkursów poetyckich komentarz o treści ,,przeczytałem ten erotyk z przyjemnością". Z przyjemnością to nocleg w hotelu droższy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania