Sadderday

rozwadniała chabry

nasycenie nikło w oczach

powolutku rozpuszczało włosy

w błękicie

 

gęste ruchy pędzla poczęły

stawiać ołowiane plamy

 

miotały się

w wybuchach żałości urywały wizje

szlochały z tęsknoty

za minionym

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Grisza wczoraj o 7:39

    Obraz pt. "Szalona impresjonistka"...

  • Grisza wczoraj o 7:41

    Nie, poprawka: "Szaleństwo impresjonistki"...

  • Polaroid wczoraj o 8:13

    Grisza
    a wiesz, że pasuje? :D

  • Grisza wczoraj o 8:30

    Wiem, Polly, wiem! :))

  • Dusza_boli wczoraj o 9:19

    Czasem nawet błękit nie potrafi ocalić piękna. Chabry rozmywają się na moich oczach, a ja czuję, jak coś we mnie pęka razem z tym obrazem. Jakby tęsknota, której nie umiem nazwać, rozlewała się po wszystkim, odbierając kolory temu, co kiedyś było bliskie. Piękny obraz stworzyłaś.

  • Polaroid 4 godz. temu

    Jeden z najpiękniejszych, najbardziej malowniczych komentarzy jakie czytałam. Dopełnia tekst...

  • Shira wczoraj o 13:05

    W Twoim wierszu trudno znaleźć niepotrzebne słowo.
    Sympatycznym atramentem wpisuję pod nim 5.

  • Polaroid 4 godz. temu

    Dziękuję.
    Miłe...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania