Sadderday
rozwadniała chabry
nasycenie nikło w oczach
powolutku rozpuszczało włosy
w błękicie
gęste ruchy pędzla poczęły
stawiać ołowiane plamy
miotały się
w wybuchach żałości urywały wizje
szlochały z tęsknoty
za minionym
rozwadniała chabry
nasycenie nikło w oczach
powolutku rozpuszczało włosy
w błękicie
gęste ruchy pędzla poczęły
stawiać ołowiane plamy
miotały się
w wybuchach żałości urywały wizje
szlochały z tęsknoty
za minionym
Komentarze (8)
Obraz pt. "Szalona impresjonistka"...
Nie, poprawka: "Szaleństwo impresjonistki"...
Grisza
a wiesz, że pasuje? :D
Wiem, Polly, wiem! :))
Czasem nawet błękit nie potrafi ocalić piękna. Chabry rozmywają się na moich oczach, a ja czuję, jak coś we mnie pęka razem z tym obrazem. Jakby tęsknota, której nie umiem nazwać, rozlewała się po wszystkim, odbierając kolory temu, co kiedyś było bliskie. Piękny obraz stworzyłaś.
Jeden z najpiękniejszych, najbardziej malowniczych komentarzy jakie czytałam. Dopełnia tekst...
W Twoim wierszu trudno znaleźć niepotrzebne słowo.
Sympatycznym atramentem wpisuję pod nim 5.
Dziękuję.
Miłe...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania