Sam nie wiem
Za trzy dni wracam,
Czeka na mnie laska, która uwielbia pouczać.
Żegnaj Krynico, niejeden śpiewał to przez łzy.
Ja też, kiedyś, dawno temu. Nie pamiętam.
Został ból biodra, nadwaga i marzenie by młodość wróciła.
Gdynia pewnie przywita mnie krzykiem mew,
szumem morza i zapachem alg. Nieważne staną się wspomnienia.
Co tak naprawdę wywożę z uzdrowiska? Pewność, że żyję,
czy nadzieję na jutro?
Komentarze (2)
Życiowe dylematy.
Czasami mniej znaczy więcej ;-)
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania