Sam tworzysz rany?

[Czasem w życiu ciężko jest pojąć, że osoby z którymi prowadzi się wesołe dialogi, potrafią robić sobie krzywdę. Nie wszystko jest widoczne na pierwszy rzut oka]

 

Idziesz do przodu, światła błyszczą,

mijasz dusze krokiem powolnym.

Rozmowa płynie jak rzeka.

Mnóstwo słów zostaje wypowiedzianych.

Z wiatrem fruną, by osadzić się w mózgu.

Wyrazy radosne opanowują pamięć.

 

Dialog osadza się głęboko,

wymiana poglądów.

Lekko lewy rękaw się zsuwa.

Blizny ukazuje, a wierna dusza.

Każdy człowiek coś w sobie skrywa.

 

Kreski równe jak od linijki,

na białym papierze.

Jednak jest to skóra ludzka,

a krew, ołówka odzwierciedleniem.

 

Nie rań siebie, gdy niszczą cię inni.

Odłóż to, nie tędy twa droga.

Życie jedno dostajesz, wiele przed tobą,

przecież jesteś jeszcze młoda.

 

Wiem, są gorsze momenty, gdy psychika siada,

jednak nie bierz wszystkiego do serca w pamięć.

Walcz o siebie, zamiast się niszczyć.

Zapamiętaj wiersza przesłanie.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • piliery rok temu
    To był u ciebie ten gorszy moment.
  • ireneo rok temu
    Ktoś z rodziny przechodzi co wiesz?
    Nazywana mlodą gdy w tytule "Sam tworzysz rany?"
    Ma problemy z identyfkacją płci czy problem masz ty? Jeśli, to pogaduszki zamienić trzeba na konsultacje
    I tak wam dopomósz buk.
    ireneo bóg, sam jam.
  • ireneo rok temu
    dorzucę tylko, że leworęcznym to prawy rękaw się zsuwa - z pomocą ducha świętego tak "się zsuwa" Ateiści zapewne zsuwają sami😫

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania