Samo uniesienie kącików ust nie sprawi, że się uśmiechnę
Powodem, dla którego
zaciskam usta
w ten sposób, jest to, że
nagle zdałem sobie sprawę.
Powodem, dla którego
zaciskam usta, jest to, że
wiem, że to kłamstwo.
Powodem, dla którego
zaciskam usta, jest to, że
chcę o wszystkim zapomnieć,
przynajmniej na jakiś czas.
W tej chwili też piszę, a może tylko zaciskam usta.
Komentarze (7)
To mi przypomina taką sytuację, gdy podchodzi do Ciebie ktoś, kogo nie lubisz na przerwie śniadaniowej i zamierza akurat w tym momencie zrobić sobie kawę i ją wypić w twojej obecności i z czystej kurtuazji zamieniacie kilka słów. I nagle okazuje się, że nawet tych kilka neutralnych słów potrafi zmniejszyć grubość ściany albo i nawet ją rozbić.
Przy mnie przynajmniej tak ludzie mają.
Albo najpierw patrzą, czy aby na pewno nie siedzę przy czajniku ;-)
Pozdrawiam :-)
Obcowanie z wyobraźnią wywołaną obcowaniem z moją bywa interesujące.
Miłego popołudnia :)
Czytam od końca i wtedy bardziej do mnie przemawia... to znaczy bardziej kształtuje się obraz.
Co o tym myślisz?
Zapomniałam napisać, że tytuł świetny!
Być może dlatego, że często piszę wiersze od końca, tym razem też tak było :)
Przychylam się do sugestii Martyny - od końca zupełnie inny odbiór. Prosto i nie prosto. Lubię.
Dziękuję za komentarz :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania