Samochód
Wolność jest samochodem, prędkim aż w bezkresie;
Przez boginię zrodzonym, ta znicz w ręku niesie.
Powiesz: zwykły samochód? Nie, ale bajkowy;
Tego zwykłym strudzone światem nie chcą głowy...
Czasem w woni wieczoru słyszysz go, jak jedzie,
Czasem kątem oka go dojrzysz, jako wiedzie
Gwiazdy srebrne i złote, co z nieba strząśnione
Pyłkiem wonnym, różanym, czary niosą śnione.
Wsiąść w ten pojazd czarowny życzy sobie kazdy:
Całe szczęście zostałe za jeden dzień jazdy!
Bo on jeździ po bieżnie, on jeździ po wodzie;
W chmurach nawet widziany śmigiem w nieogrodzie!
Jego kształty pieszczotą są, a nie końcami;
Tętni tęczą i srebrem. Wydechy ogniami
Niosą go po tej jezdni samotnych powiewów;
Jego silnik jest matnią kocich mruczyśpiewów
I grzmotu, po chmur drodze kamienistych burzy
Jadącego powozem, co nawałę wróży.
Aby wsiąść doń, musisz znać jedno – jazdy prawo:
Poda ci je twa własna jaźń, ani-to w prawo
Ani w lewo nie zgięta, bo zakrętów przecie
Już nie będzie, gdy ruszysz w drogę po nad-świecie.
Po rozbieżni pojedziesz, wiatr we włosy wsiądzie,
I nagle pojmiesz oto, że już jest po sądzie!
A ty bogiem zasiadasz w srebroblachym wozie,
Na siedzeniu wygodnym, mięciutkim jak bozie.
Wiem, gdzie ruszysz – do góry drogi mlecznej szlakiem;
Będziesz gwiezdnym pogwarcą i pełności znakiem!
Ach, samochód! Wolności! Coraz chyżej, coraz!
Uwolnieni spod śmierci, spod światowych poraz!
Drogę srebrzą ogniwa, w twarzy tej zawarte
Samochodu, co życiem wykuty, uparte!
Koń żelazny i chwalny, ostatnia nagroda:
Witaj nad-światła blasku, witaj mi, przygoda!
Komentarze (10)
Hmmm. Mieć takie auto to to jest najmagicznieksze na drodze. I wszystkie mandaty magicznie pufff
Ha ha, tak ?
Pozdrawiam ?
Co najbardziej podoba mi się w Twojej poezji, to fakt, że można się nią bawić. Pozdrawiam.5. ?
To wspaniale, ja też się bawię rzecz jasna. Nauczyłem się tego od Peipera, inaczej w ogóle nie zacząłbym pisać, gdyby poezja musiała być koturnowa i śmiertelnie poważna. Smutne, że rzadko ludzie w patosie dostrzegają przymrużone oko.
Pozdrawiam ?
Pisać poetycko na temat maszyny jaką jest samochód to duże wyzwanie. Nie jestem do końca przekonany, czy Ci się udało, ale pomysł i próba zasługują na pochwałę. Napisz wiersz o pociągu i statku, a będziemy mieć tryptyk. ???
„Wolność jest samochodem, prędkim aż w bezkresie” — cha, cha, to prawda; można się zachłysnąć tą wolnością: do czerwonych świateł, do pierwszego korku, pierwszej naprawy i rachunku od mechanika. W życiu samochodziarza są tylko dwa szczęśliwe momenty: kiedy kupuje auto i kiedy się go pozbywa.
W Polsce nie miałem prawa jazdy, ani samochodu i byłem szczęśliwy. Za granicą jeżdżę już szóstym i wcale mnie to nie podnieca. Wolny prawdziwie jest ten, któren niczego nie posiada.??
Wiesz, bardziej wolność miałem na myśli, bo wolność jest samochodem, niż na odwrót. Nie mam prawa jazdy, więc tak bliżej o samochodzie nie potrafię napisać, dla mnie jest wciąż dziecinnie – bajkowym ?
Dzięki, będę na pewno próbował pisać o różnych rzeczach, statki są mi nieznane, ale pociąg to jest to ?
Pozdrawiam ?
Lepsze od oryginału Earl Wind &Fire
https://www.youtube.com/watch?v=4sabkhV7FNw
Trochę krzykliwe jak dla mnie, ale idea takiej autostrady jak najbardziej ?
Wiersz super, a dawniej posiadanie samochodu utożsamiano z wolnością. Osobiście uważam, że samochody to największa zakała ludzkości, przyczyna bardzo wielu zgonów i ran, zżerających mnóstwo dóbr natury i zatruwające ją najwięcej ze wszystkiego co na ziemi. W Warszawie niemal 2 miliony samochodów - masakra. jak wiesz, ja za rowerem i jak narrator, wolność to mieć mniej. :). Pozdrawiam
Ten mój samochód jest amerykański, w Ameryce... ?
Dzięki, pozdrawiam również ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania