Samokrotność.
Więc przysuwasz się do samej ściany,
żeby zajmować mniej miejca.
Żeby zostawić je dla kogoś,
komu jest bardziej przydatne.
Tobie wystarczy palec, sam paznokieć,
na jego podstawie budujesz osiedla,
które pokryte są tekturą od zewnątrz,
w środku mając plastik.
Sam również przykrywasz się po samą brodę,
wystajesz tyle, żeby sięgnąć ręką,
sprawdzać dostępność co jakiś czas
i nigdy, przenigdy nie zwątpić.
Przysuwasz się zatem na sam skraj urwiska,
zrywasz jabłka i częstujesz nimi mrok.
Wystawiasz rękę przed siebie, a one znikają.
Komentarze (7)
"przysuwasz x2, budujesz, przykrywasz, wystajesz, zrywasz , wystawiasz.".........czasowniki w tej samej formie wprowadzają monotonną wyliczankę.
Popracowałabym nad tm bo wiersz całkiem całkiem.
Są w takiej odległości od siebie, że nie wydaje mi się, żeby wprowadzały monotonię... Gdyby były jeden za drugim, owszem. Ale w takiej odległości od siebie, przeplatane taką ilością innych form, mi nie przeszkadzają...
Znaczy się dziękuję pięknie, gdybym uważał podobnie, chętnie bym zastosował, ale dla mnie jest ok :)
W sumie w ostatniej są blisko... Nie zwróciłem uwagi wcześniej, sorry... Także skorzystam jednak z sugestii :)
Przygnębia. W tytułach kropki to niepoprawność - swoją drogą
Jakbym nie wiedział - o kropkach. Ale dziękuję, bo może by przypadkiem była :) co do przygnębienie, przykro mi...
Szalej., To dobrze mieć świadomość swego dziwactwa, łatwiej przychodzi samoakceptacja. Mnie wcale nie przykro, w końcu tylko czytam, nie przeżywam.
Akwitania coś w tym jest. Dzięki za wizytę
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania