Samorostek

na parapecie kot

a w nim kaktus jak ogon w górze,

między ametystem a czaszką.

bez uścisku. w pojedynkę. samorostek.

stoi, dużo nie pragnie.

 

kropelki — raz czy dwa — i

ciąg suchych bez skuchy.

by zapachniał pomarańczą

 

jakby kłamał

 

chciałoby się w płatki twarz wtulić,

nie zatrzymać na czubku kolca,

zanim opadnie

dmuchawcem,

jak mlecz.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania