Samorostek
na parapecie kot
a w nim kaktus jak ogon w górze,
między ametystem a czaszką.
bez uścisku. w pojedynkę. samorostek.
stoi, dużo nie pragnie.
kropelki — raz czy dwa — i
ciąg suchych bez skuchy.
by zapachniał pomarańczą
jakby kłamał
chciałoby się w płatki twarz wtulić,
nie zatrzymać na czubku kolca,
zanim opadnie
dmuchawcem,
jak mlecz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania