Samorozwój musi trwać

Podążam gdzieś przed siebie.

Uśmiech mam na gębie

Gdzie tak sobie idę ?

Co ? Co to ?

Czy ja mam kurwa zwidę ?!

Gdzie ja się podziałam ?!

Tej w lustrze nie poznałam...

Kręci mi się w głowie, bo za dużo myślę.

I co ? I nic.

Nic już nie wymyślę.

Moje życie w autodestrukcji.

Moja szafa po rewolucji.

Już długi czas pracuje ten stan

Już kilka miesięcy ostrych zmian

Ja się boję i trzeba się bać.

W to życie lubię i uczę się grać.

Chwile kosztuję małą łyżeczką.

Szyję wspomnienia cienką niteczką.

Dostrzegam więcej niz większość ludzi.

Czuję wdzięczność za to że mogę się obudzić.b

Kiedyś w końcu umrę, zabiorę to wszystko ze sobą.

Więc żyję dla siebie i dbam by być dobrą osobą.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania