Samorozwój musi trwać
Podążam gdzieś przed siebie.
Uśmiech mam na gębie
Gdzie tak sobie idę ?
Co ? Co to ?
Czy ja mam kurwa zwidę ?!
Gdzie ja się podziałam ?!
Tej w lustrze nie poznałam...
Kręci mi się w głowie, bo za dużo myślę.
I co ? I nic.
Nic już nie wymyślę.
Moje życie w autodestrukcji.
Moja szafa po rewolucji.
Już długi czas pracuje ten stan
Już kilka miesięcy ostrych zmian
Ja się boję i trzeba się bać.
W to życie lubię i uczę się grać.
Chwile kosztuję małą łyżeczką.
Szyję wspomnienia cienką niteczką.
Dostrzegam więcej niz większość ludzi.
Czuję wdzięczność za to że mogę się obudzić.b
Kiedyś w końcu umrę, zabiorę to wszystko ze sobą.
Więc żyję dla siebie i dbam by być dobrą osobą.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania