Samoświadomość

Przeklęta świadomość i moc, którą mam

Tkwi we mnie ciągle, nie daje wręcz spać

Leżę i leżę z głową w banałach

Ze snu się budzę, znowu w opałach

 

Czy istnieje odpowiedź na życia absurd?

Czy nie zbyteczne działanie podjąłem?

Czy nie za długo nonsens chłonąłem?

Mierzę się kolejną wszczynając z burd

 

Wojna trwa, w której wygrać nie sposób

Czas przez palce na błahostki przepada

Marzy się dezercja, lecz stoję jak słup

A pytań się mnoży, na mniej odpowiadam

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania