Samoświadomość
Przeklęta świadomość i moc, którą mam
Tkwi we mnie ciągle, nie daje wręcz spać
Leżę i leżę z głową w banałach
Ze snu się budzę, znowu w opałach
Czy istnieje odpowiedź na życia absurd?
Czy nie zbyteczne działanie podjąłem?
Czy nie za długo nonsens chłonąłem?
Mierzę się kolejną wszczynając z burd
Wojna trwa, w której wygrać nie sposób
Czas przez palce na błahostki przepada
Marzy się dezercja, lecz stoję jak słup
A pytań się mnoży, na mniej odpowiadam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania