Samotna myśl

Kiedyś miałam myśl.

Cicha, nieśmiała, ale nie chciała odejść.

Trzymała się mnie kurczowo niczym małe dziecko nogi mamy.

Ukrywając się pod spódnicą próbowała zwrócić moją uwagę.

Ignorowałam ją, w końcu kto słucha dziecka, gdy prowadzi rozmowę z dorosłymi.

Odeszła, a ja nawet nie zauważyłam.

Dzisiaj siedzę sama w domu.

Opuściła mnie myśl o miłości.

Nie czekałam aż urośnie, stanie się dojrzała.

Sama ją wypędziłam.

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (12)

  • Gryzek 01.04.2017

    Prosto i na temat. Jakby tak dodać trochę barwniejszego języka to mogłoby mocno chwycić za serducho, bo dałaś tu mąkę na dobry chleb :D

  • Shina-san 15.04.2017

    Haha, dzięki XD

  • betti 01.04.2017

    Dlaczego piszesz wszystko jak do spowiedzi? Zostaw czytelnikowi trochę miejsca na zastanowienie, na zatrzymanie się przy Twoich słowach, niechby sam się domyślił, o co autorowi chodzi. A tu widać, nawet to, co pod spódnicą...

  • Noren72 02.04.2017

    Kwintesencja?

  • Tanaris 02.04.2017

    Takie przemyślenie, czas szybko leci, dzieci rosną z dnia na dzień, fajne nawet, 5 leci

  • Shina-san 15.04.2017

    Dziękuję :D

  • Enchanteuse 13.04.2017

    Podoba mi się. Faktycznie proste, ale mimo wszytko fajne.

  • Shina-san 15.04.2017

    Miło słyszeć :)

  • Karawan 13.04.2017

    Dołożyłem swoje ..... groszy.

  • Shina-san 15.04.2017

    Miło :D

  • KarolaKorman 13.04.2017

    Coś jest przerażającego w tym tekście, może to dziecko, które odeszło nie wiadomo dokąd, co się z nim dzieje. Może to, że jestem matką tak mnie dotknęło, 5 :)

  • Shina-san 15.04.2017

    Dziękuję :D

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania