Samotność
Przychodzi znienadzka, niczym pierwszy jesienny wiatr,
Oznajmujący koniec pewnej ery naszego życia.
Jednocześnie zwiastujący długą i ciężką tułaczkę do kolejnej wiosny i jako uw wiatr ni to ciepły ,ni to zimny definiuje naszę przyszłe życiowe doznania....martwę.
Gdyż pobratymcy zwiastują zabawę, towarzystwo oraz brak nudy, jednocześnie zdradę i nie ufność.
Samotność przez wielu traktowana jako rzecz negatywna, ja natomiast odnajduję w niej spokój ,ciszę, oraz wszystko to co potrzebne człowiekowi do życia.
Locus amoenus chciało by się żec, z dala od zgiełku miast z dala od wojny i z dala od wszechpowszechnej maści zepsucia ludzkiego.
Mimo wszystkich pozytywów ludzie boją się samotności, czemu?
Ponieważ boją się pragmatycznej wizji świata, boją się faktu iż wszyscy pewnego dnia umrzemy i zostaniemy zapomnieni, boją się stawić czoła dramatycznemu faktowi iż człowiek jest zły, nie z natury ,gdyż dzieci zła nie czynią ale czy naprawdę możemy wierzyć iż najszlachetniejszy sarmata nie weźmię w kieszeń pieniężnej sakwy?
Który mąż w sądnym wieku, widząc młodą kobietę w rozkwicie życia dochowa czystość swych myśli?
Która kobieta z klasy robotniczej nie będzie zawistna majątku szlachcica.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania