Samotność
Pragnę zaśpiewać Ci kołysankę, żebyś mógł przy mnie spokojnie spać. Albo przeczytać przepiękną bajkę o księżniczce, która w wieży musi stać.
Czekając na wyśnionego rycerza, czyli zupełnie tak jak ja czekam, patrząc, czy w moim kierunku zmierzasz, na pustkę w sercu narzekam.
Czasami udaję, że obok mnie stoisz. Samotność wtedy trochę mniej boli. Marzę, że kiedyś mnie wyzwolisz, piękny rycerzu bez miecza i zbroi.
Chyba zbyt długo sama istnieję. Wyobcowanie solidnie daje mi w kość. Czuję, jak od środka kamienieję, wzmaga się we mnie skumulowana złość.
No cóż...życie...
Komentarze (1)
C'est la vie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania