Samotność

Pragnę zaśpiewać Ci kołysankę, żebyś mógł przy mnie spokojnie spać. Albo przeczytać przepiękną bajkę o księżniczce, która w wieży musi stać.

 

Czekając na wyśnionego rycerza, czyli zupełnie tak jak ja czekam, patrząc, czy w moim kierunku zmierzasz, na pustkę w sercu narzekam.

 

Czasami udaję, że obok mnie stoisz. Samotność wtedy trochę mniej boli. Marzę, że kiedyś mnie wyzwolisz, piękny rycerzu bez miecza i zbroi.

 

Chyba zbyt długo sama istnieję. Wyobcowanie solidnie daje mi w kość. Czuję, jak od środka kamienieję, wzmaga się we mnie skumulowana złość.

 

No cóż...życie...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania