Samotność
Wiersz zainspirowany tytułem opowiadania, na które natknęłam się na tej stornie :)
***
Lubię być sam kiedy nie ma cię dla mnie
Lubię być sam kiedy toniesz na dnie
W bezmiarze pustki i słowa samotnego
darmo do ciebie co dzień słanego
Walka dobra i zła w obojętności
Na uczucia człowieka słabości
Ten kto silny będzie dziś na straży
I może spełni co tam mu się marzy
Innych zaś myśli będąc przygniecione
Odejdą w nicość słowami obarczone
A ty się raduj żeś mą samotnością
Bo dzięki temu nie staniesz się nicością
Wśród tych kart historią zapisanych
zostaniesz do końca tworząc nowe rany
Komentarze (3)
Samotność bywa niefajna, ale może też być super. Wszystko zależy od nastawienia i potrzeby, 4 :)
Wiersz nie należy do Twoich najlepszych, moim zdaniem. Ale każdemu zdarza się stworzyć coś nieco odbiegającego od jego poziomu, więc tym bardziej się nie martw. Tutaj mam wrażenie, że lepiej wyglądałaby interpunkcja akurat, ale to może tylko moje wrażenie. W każdym razie wiersz niezbyt mnie poruszył, ten obraz samotności jednak nie był jak dla mnie taki... rozdzierający i ukazujący ją tylko i wyłącznie w tym złym świetle. Tego tutaj mi zabrakło, więc tym razem 4, ale mam nadzieję, że się nie zawiodłaś :)
Chodziło mi właśnie o przedstawienie podmiotu jako osobę, która dostrzega, że jej obecna pozycja jest zła. Nie potrafi się jednak uwolnić, ma świadomość, że popada w uzależnienie. Próbuje się usprawiedliwiać i odsunąć od siebie pewne mysli, zamykając się. Nie potrafi przyznać się, że to co robi jest źle, bo tym samym oskarży siebie
Dziękuję za oceny :) Rasia, nie zawiodłam się. Jestem wdzięczna, że jednak skomentowalyscie wiersz ;) Rozumiem Wasze odczucia, dziękuję za rady :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania