Samotność

Dzisiaj w nocy miałam sen

Byłam tam ja i on, wypuszczeni na wolność

Po siedzeniu za kratkami

 

I pojechałam z nimi, jego znajomymi w zniszczonym pojeździe, własnoręcznie zrobionym

I jechaliśmy, niewiadomo gdzie

Pojechaliśmy na jakieś wzgórza

Widoki były piękne

Lecz kiedy zapytałam się go czy naprawdę mnie kocha

Powiedział że nie

 

O moja słodka duszo

Jeśli twój własny mózg cię tak bardzo nienawidzi

To jak masz z tym walczyć?

Jak możesz walczyć z własnym umysłem?

Jeśli wymysł jest aż tak bardzo prawdziwy, wymysł nieświadomy, to czy świadoma prawda jest fikcją?

Jak bardzo prawdziwe jest to że kogoś pokochasz, a ta osoba pokocha ciebie?

 

Jeśli nawet coś co nie istnieje, mówi że jesteśmy tylko przyjaciółmi, to jak mam uwierzyć prawdziwym ludziom?

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Cain ponad rok temu
    "Bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz"
  • piliery ponad rok temu
    Lepiej by było gdyby Autorka zapisała swoje przemyślenia prozą. Nie ma w tym zapisie śladu poezji. Mam wrażenie , że tu na opowi, już spotkałem to pisanie pod innym nickiem. Pojęcie wymysłu nieświadomego jest intelektualnym ślepym korytarzem.
  • Ann ponad rok temu
    Piszę swoim głosem. Według ciebie, czym jest poezja?
  • piliery ponad rok temu
    Ann a ja bym wolał przeczytać coś o istocie wymysłów świadomych i nieświadomych.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania