Samotność
Dzisiaj w nocy miałam sen
Byłam tam ja i on, wypuszczeni na wolność
Po siedzeniu za kratkami
I pojechałam z nimi, jego znajomymi w zniszczonym pojeździe, własnoręcznie zrobionym
I jechaliśmy, niewiadomo gdzie
Pojechaliśmy na jakieś wzgórza
Widoki były piękne
Lecz kiedy zapytałam się go czy naprawdę mnie kocha
Powiedział że nie
O moja słodka duszo
Jeśli twój własny mózg cię tak bardzo nienawidzi
To jak masz z tym walczyć?
Jak możesz walczyć z własnym umysłem?
Jeśli wymysł jest aż tak bardzo prawdziwy, wymysł nieświadomy, to czy świadoma prawda jest fikcją?
Jak bardzo prawdziwe jest to że kogoś pokochasz, a ta osoba pokocha ciebie?
Jeśli nawet coś co nie istnieje, mówi że jesteśmy tylko przyjaciółmi, to jak mam uwierzyć prawdziwym ludziom?
Komentarze (4)
"Bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz"
Lepiej by było gdyby Autorka zapisała swoje przemyślenia prozą. Nie ma w tym zapisie śladu poezji. Mam wrażenie , że tu na opowi, już spotkałem to pisanie pod innym nickiem. Pojęcie wymysłu nieświadomego jest intelektualnym ślepym korytarzem.
Piszę swoim głosem. Według ciebie, czym jest poezja?
Ann a ja bym wolał przeczytać coś o istocie wymysłów świadomych i nieświadomych.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania