Dla mnie cała konstrukcja tego dialogu jest słaba technicznie. Jednolita struktura, szczątkowe didaskalia i wtrącane na siłę niepotrzebne atrybucje dialogowe bardziej irytują, niż przedstawiają zachowanie bohaterów. Nudna gadka tylko dopełnia obraz. W rezultacie postacie są mdłe i płaskie.
Źle zapisujesz dialogi:
– Kolekcjonuję jeszcze narzędzia lekarskie, jakie stosowano od wieków – przerwał ciszę profesor. – Mam pewnie z dwieście eksponatów.
– No tak, anestetyki, środki przeciwbólowe… – Marek zastanowił się, czy o to pytać, jednak to zrobił: – Profesorze,
– Pytasz, jak sobie radzę ze stresem… Jak? Hobby! – profesor niemal krzyknął. – To u mnie doskonale koi emocje.
Na dobrą sprawę nie znamy przyczyn powstawania nowotworów.
To nieprawda jest, więc żaden z niego profesor. Może i nie znamy wszystkich przyczyn powstawania nowotworów, ale wiemy np. że promieniowanie pierwiastków radioaktywnych wywołuje raka. Wdychanie drobinek azbestu powoduje raka płuc, promieniowanie UV powoduje raka skóry. Znamy wiele przyczyn powstawania nowotworów, ale nie znamy wszystkich. Myślę, że w tekście wokoło medycznym klimacie, takie rzeczy powinny być zaznaczone.
Pozdrawiam.
M.
Anonim10.12.2022
Dzięki.
Anonim10.12.2022
A co do przyczyn powstawania nowotworów, to te czynniki, które podałeś, nie są przyczynami, ale niejako "katalizatorami", wywoływaczami. Czemu u jednego człowieka to samo wywołuje raka, a u innego wcale? O tym właśnie mówię. A laik tylko powie, że znamy niektóre przyczyny.
Antoni Grycuk Opis mowy to niekoniecznie to samo, co opis mówienia.
Anonim10.12.2022
Alienator Zaczynanie małą i wielka literą w zależności od treści jest kwestia stricte umowną. Na dobrę sprawę nie ma zasad, które by to regulowały. Zresztą z innej beczki Tokarczuk pisze "nie pomagające" - osobno.
Antoni Grycuk Zdania rozpoczyna się wielką literą niezależnie od treści. To nie jest kwestia umowna. To po prostu zasada(czy jak wolisz: regulacja) na której opiera się język polski. Oczywiście nikt Ci nie zabroni łamać zasad, tym bardziej, że niektórym to się udaje i zdobywają nagrody. Nie zmienia to jednak zdania, że błąd, to błąd.
Anonim10.12.2022
Alienator Gdzie masz u mnie zdanie małą literą, bo nadal nie widzę.
Anonim10.12.2022
– Kolekcjonuję jeszcze narzędzia lekarskie, jakie stosowano od wieków – przerwał ciszę profesor. :: to jest jedno zdanie.
Interesująca refleksja na temat znieczulenia i uciekania od bólu.
Tekst przeczytałam z zainteresowaniem, ale w moim przypadku to bardzo subiektywne, bo po prostu jest w moich ,,klimatach". Dlatego nie oceniam aspektów technicznych.
Antoni, didaskalia są w porządku. Walenie nimi przy każdej wypowiedzi to błąd, szczególnie że tutaj masz tylko dwie osoby, więc wiadomo kto i kiedy mówi. Masz tutaj rozmowę w relacji mistrz-uczeń, ona zawsze będzie wyglądała w ten sposób, że jeden czerpie od drugiego. Natomiast mógłbyś poprawić przekazane informacje tzn. nie wpadać w pułapkę >>jak zapewne wiesz...<<. Zastanów się, czy pewne wypowiedzi nie są wyjaśnieniami skierowanymi do czytelnika zamiast do drugiej postaci.
Anonim11.12.2022
Dzięki.
No ten fragment może zabrzmiec nieco "mentorsko ku czytelnikowi", ale to wyjątek na skalę całej ksiażki. Więcej takich zbitków informacji nie ma.
Pomyślę, czy da się to jakoś "wynaturalnić".
Komentarze (28)
Ciekawy kawałek. A gdzie reszta?
Dzięki.
>>Powiem Ci zatem w sekrecie, że staram się być kimś wyjątkowym<<
Ci, Ciebie wielką literą to w liście, nie w dialogu.
Tak, moje niedopatrzenie.
Dzięki.
Trochę zalatuje infodumpem ten dialog.
Może faktycznie ciut przesadziłem z ilością informacji w jednym miejscu.
Dzięki.
Dla mnie cała konstrukcja tego dialogu jest słaba technicznie. Jednolita struktura, szczątkowe didaskalia i wtrącane na siłę niepotrzebne atrybucje dialogowe bardziej irytują, niż przedstawiają zachowanie bohaterów. Nudna gadka tylko dopełnia obraz. W rezultacie postacie są mdłe i płaskie.
Źle zapisujesz dialogi:
– Kolekcjonuję jeszcze narzędzia lekarskie, jakie stosowano od wieków – przerwał ciszę profesor. – Mam pewnie z dwieście eksponatów.
– No tak, anestetyki, środki przeciwbólowe… – Marek zastanowił się, czy o to pytać, jednak to zrobił: – Profesorze,
– Pytasz, jak sobie radzę ze stresem… Jak? Hobby! – profesor niemal krzyknął. – To u mnie doskonale koi emocje.
Na dobrą sprawę nie znamy przyczyn powstawania nowotworów.
To nieprawda jest, więc żaden z niego profesor. Może i nie znamy wszystkich przyczyn powstawania nowotworów, ale wiemy np. że promieniowanie pierwiastków radioaktywnych wywołuje raka. Wdychanie drobinek azbestu powoduje raka płuc, promieniowanie UV powoduje raka skóry. Znamy wiele przyczyn powstawania nowotworów, ale nie znamy wszystkich. Myślę, że w tekście wokoło medycznym klimacie, takie rzeczy powinny być zaznaczone.
Pozdrawiam.
M.
Dzięki.
A co do przyczyn powstawania nowotworów, to te czynniki, które podałeś, nie są przyczynami, ale niejako "katalizatorami", wywoływaczami. Czemu u jednego człowieka to samo wywołuje raka, a u innego wcale? O tym właśnie mówię. A laik tylko powie, że znamy niektóre przyczyny.
Antoni Grycuk Ty tak serio? Rozumiem, że bryłka plutonu w kieszeni nie u wszystkich wywoła raka?
Alienator
.....
Antoni Grycuk Zgodnie z Twoją logiką, tak właśnie jest.
Alienator Logika jest taka:
napisałem: " jedno", a nie wszystko.
Ale jak ktos chce, to zawsze znajdzie.
Aha, i w czym źle zapisuję dialogi?
Antoni Grycuk Np. Stosujesz nieprawidłowy szyk i zapominasz, że zdania zaczyna się wielką literą.
Alienator W tych przykładach, które przytoczyłeś, tego nie widzę. Małą zaczyna się "przerwał ciszę", a to opis mowy, więc piszemy małą.
Antoni Grycuk Opis mowy to niekoniecznie to samo, co opis mówienia.
Alienator Zaczynanie małą i wielka literą w zależności od treści jest kwestia stricte umowną. Na dobrę sprawę nie ma zasad, które by to regulowały. Zresztą z innej beczki Tokarczuk pisze "nie pomagające" - osobno.
Antoni Grycuk Zdania rozpoczyna się wielką literą niezależnie od treści. To nie jest kwestia umowna. To po prostu zasada(czy jak wolisz: regulacja) na której opiera się język polski. Oczywiście nikt Ci nie zabroni łamać zasad, tym bardziej, że niektórym to się udaje i zdobywają nagrody. Nie zmienia to jednak zdania, że błąd, to błąd.
Alienator Gdzie masz u mnie zdanie małą literą, bo nadal nie widzę.
– Kolekcjonuję jeszcze narzędzia lekarskie, jakie stosowano od wieków – przerwał ciszę profesor. :: to jest jedno zdanie.
Antoni Grycuk Drugie też wypunktowałem. Jakbyś tak eliminował błędy jak starasz się ich nie widzieć, to już miałbyś znacznie lepszy warsztat.
Alienator Oj, Alienator... Kończę tę dyskusję.
Antoni Grycuk Tak też można...
Interesująca refleksja na temat znieczulenia i uciekania od bólu.
Tekst przeczytałam z zainteresowaniem, ale w moim przypadku to bardzo subiektywne, bo po prostu jest w moich ,,klimatach". Dlatego nie oceniam aspektów technicznych.
Dziękuję.
Pozdrość.
Antoni, didaskalia są w porządku. Walenie nimi przy każdej wypowiedzi to błąd, szczególnie że tutaj masz tylko dwie osoby, więc wiadomo kto i kiedy mówi. Masz tutaj rozmowę w relacji mistrz-uczeń, ona zawsze będzie wyglądała w ten sposób, że jeden czerpie od drugiego. Natomiast mógłbyś poprawić przekazane informacje tzn. nie wpadać w pułapkę >>jak zapewne wiesz...<<. Zastanów się, czy pewne wypowiedzi nie są wyjaśnieniami skierowanymi do czytelnika zamiast do drugiej postaci.
Dzięki.
No ten fragment może zabrzmiec nieco "mentorsko ku czytelnikowi", ale to wyjątek na skalę całej ksiażki. Więcej takich zbitków informacji nie ma.
Pomyślę, czy da się to jakoś "wynaturalnić".
Pozdrość.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania