Samotność to stara suka

samotność nie wali do drzwi.

ona ma klucz.

wchodzi bez słowa,

zdejmuje buty

i siada naprzeciw ciebie.

czasem śmierdzi papierosami,

czasem pachnie jak kobieta,

która odeszła

i nie spojrzała za siebie.

mówi cicho.

mówi: „to ja będę,

gdy wszyscy pójdą spać.”

miasto za oknem bełkocze światłami,

ale tu, w środku,

nie ma nic – tylko ściany,

które wiedzą wszystko

i milczą z litości.

rozmowy kończą się szybko,

głosy z radia nie słyszą twoich odpowiedzi.

nawet lustro odwraca wzrok.

kiedyś myślałem, że to minie.

że znajdę kobietę,

która przysiądzie i zostanie.

ale one przychodzą

jak gołębie w burzy –

głodne, przestraszone,

i odlatują,

zanim dasz im imię.

samotność to nie dramat.

to nie poezja.

to rutyna.

kubek po kawie

z odciskiem twoich ust,

których nikt nie całuje.

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Grafomanka 8 miesięcy temu
    Podoba mi się bezpośredniość... 6
  • P.Mgieł 8 miesięcy temu
    O to właśnie chodziło 😉 Wpadnij jeszcze po kolejny. Dzięki
  • Grisza 8 miesięcy temu
    Piąteczka. Zwłaszcza, że wiem o czym piszesz... Szczerze? Wpadłem tu za Grafką. Czasami warto...
  • P.Mgieł 8 miesięcy temu
    Polecam się 😀

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania