Samotności cień (koniec...)
Wypalone serce,
wypalona dusza.
Nic mnie nie zachwyca,
nic mnie już nie rusza.
Koniec z przelewaniem
na papier mych myśli.
Proszę Cię, diable,
do piekła mnie wyślij.
Koniec pisania
o pięknej Syrence,
której nie poznałem,
lecz skradła moje serce.
Koniec myślenia
o pięknej imaginacji.
Czas wracać do swej
życiowej alienacji...
W mej wyobraźni
pozostawiam marzenia,
by nigdy nie wyszły
z samotności cienia.
Chciałem marzenia
zamienić w rzeczywistość.
Me serce umarło,
dusza zapadła w nicość.
Komentarze (1)
O Matko jak smutnoo
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania