Samotności cień (koniec...)

Wypalone serce,

wypalona dusza.

Nic mnie nie zachwyca,

nic mnie już nie rusza.

 

Koniec z przelewaniem

na papier mych myśli.

Proszę Cię, diable,

do piekła mnie wyślij.

 

Koniec pisania

o pięknej Syrence,

której nie poznałem,

lecz skradła moje serce.

 

Koniec myślenia

o pięknej imaginacji.

Czas wracać do swej

życiowej alienacji...

 

W mej wyobraźni

pozostawiam marzenia,

by nigdy nie wyszły

z samotności cienia.

 

Chciałem marzenia

zamienić w rzeczywistość.

Me serce umarło,

dusza zapadła w nicość.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Aeliora dzisiaj o 7:18

    O Matko jak smutnoo

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania