sandałki i wafelki

lustro przydusza

 

słodkie destrukcje sposobem

na życie

lata na kredyt wyroku w

nawiasie

sumienia spisane rachunki

nieszczerze

 

i miało dla niej w

jej imię i serce

a 'ja' być perfekcją

jej ręką i dziełem

skończyło się zawsze

'przepraszam' i 'pomóż'

'zgubiłem' i 'nie chcę'

'za wcześnie' i czemu'

 

I chciałbym...

 

Ale jej oliwkowe oczy wciąż nic mówią.

Do kiedyś, Ma.

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • Mona Demona godzinę temu

    Czy tam powinno być – wciąż nic 'nie' mówią?

    Bardzo ładny wiersz Jag 💓

  • JagVetInte godzinę temu

    Zamierzone, tak po prostu. Jakoś.

    Dzięki. Bardzo.

  • najmniejsza

    Iwona H dostała zawiasy czy to o to chodzi?

  • JagVetInte

    To fajnie, że dostała.

  • najmniejsza

    JagVetInte wcale nie fajnie bo to on spłaca kredyt na jej zawiasy zamiast łożyć na rodzinę dzieci i chorą żonę swoją a nie cudzą!
    Zdrada jest rzeczą obrzydliwą

  • JagVetInte

    najmniejsza zajebiście

  • piliery

    Melancholia opanowała opowi. Kolejny wiersz rozliczeniowy.- tym razem to relacje z matką. Są przyczynkiem do snucia refleksji w chwili utknięcia w martwym punkcie. To obraz kogoś, kto utknął w roli zagubionego dziecka. Trudno jest unieść ciężar miłości, która wymaga doskonałości.

  • JagVetInte

    Tak, zagubione dziecko. Zastanawiające się, co by powiedziała. Jak by na to spojrzała. Bo oczy zostawiła. Tylko tyle zdążyła.

  • najmniejsza

    A jeśli cudze dziecko ( J.H) wpadło przez niego głównie?

  • JagVetInte

    najmniejsza to fajnie

  • Roma

    Widzisz.
    I to jakim chciała Cię widzieć teraz.
    I to jaką jest, zawsze jest. W Twoich oczach.

    Więcej niż kolor oczu i więcej niż wspomnienia, więcej niż tęsknota i więcej niż słowa... takim widzę ten wiersz. Pięknie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania