sans titre
od odejścia islam gireja i osmanów
żyliśmy w zrozumiałych konfliktach
nośnych kulturowo
ujmowanych bez złudzeń
słowami przestrzeni wody i ziemi
obcość wabiła i przerażała
inność cieszyła
pozwalała podziwiać się z daleka
choć wypadała chorobliwie blado
przy de legibus i filipikach
teraz wobec
gnie się szkli i załamuje perspektywa
khamsin zaokrągla rysy
status z przerwami chwiejny
postawa podpierana jednak
jeszcze wyprostowana
w wiejącym z pustyń piasku
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania