Sara
Sara miała rude włosy
chowała je w szufladach
hebronowej Makpeli
gdzie siedem schodów składała
siedemsetną wędrówką
szeleściła szeroką spódnicą
jej szarością zasłaniała księżyc
szalom szalom szalom
unosiła lekko kąciki ust
i wyciągała białą dłoń
moje słowa należały do niej
do oczu wypełnionych złotem słońca
opadały na usta powolutku delikatnie
oklejały jak płatki śniegu
i nigdy ich nie było
Komentarze (31)
Piękny wiersz, jedynie w drugim wersie ''marzeń'' bym się pozbyła. Czy Sara zginęła w Gettcie?
Pozdrawiam. 6
Choć zdawało mi sie że podkreślenie marzeń, jako sfery obecności, sprawi że wiersz bedzie bardziej czytelny ale masz rację. Wykresliłem. Dzięki za twórczy komentarz.
Nie. Sara nie zginęła w Gettcie i choć tylko o nim słyszała tkwi w niej po dzis dzień .
Tkwi, jak doczytałam w wierszu, dzięki opowiadaniom, a dzisiaj rocznica powstania. Smutne te rocznice, dla wszystkich. Świetnie to ująłeś.
laura123 Niesamowite. Nie miałem świadomości dzisiejszej rocznicy
piękny wiersz
Dzięki za dobre słowo.
Klimat, urok, nostalgicznie.
Dzięki. Sara była urokliwa, pachniało od niej nostalgią.
piliery tak mi właśnie zapachniało.
Płońta flambirowana.
To dopiero. Flambirować nie każdy potrafi. Przyjąłem jako wielki komplement. Dzięki
Podoba się. A dzięki powtarzanej w słowach głosce "sz", słychać ten szelest szarej spódnicy.
Trzy Cztery Cieszę się że dostrzegłaś ten zabieg. Dzięki.
Wzruszył mnie Twój wiersz.
Nienachalny ale trafia w istotę.
Bardzo dziękuję za Twoje wzruszenie.
Czysta poezja. Dziękuję, że mogłam przeczytać.
To ja dziękuję za Twoje słowa. Bałem się go opublikować.
piliery - zupełnie niepotrzebnie:)
Podoba mi się. Zamiast zapisu wrażeń, powiem, że
tekst wprowadza mnie w ten sam nastrój co ta hipnotyzująca pieśń:
https://m.youtube.com/watch?v=PCEjcJz4SFI
Polecam przeczytać tłumaczenie tekstu utworu. Ściska mnie za każdym razem.
Polecenie wykonałem. :) Chciałbym by ktoś, kiedyś, napisał taką muzykę do mojego tekstu - by wydobyła jego klimat. Mnie też zaczarowała. Z jednej strony szczęście, z drugiej pamięć. Równowaga między dwoma stanami, które bardzo często się wzajem wykluczają.
" Swoim dzieciom daj zrozumieć
czym nieszczęście dla nas jest:
że płakać to żyć dla nas znaczy…
płacz, panno młoda, płacz!… " Dziękuję.
piliery
Polecenie zabrzmiało strasznie... Zacytowałeś fragment, który i ja bym wybrała – sedno. Jednak ja tu tego szczęścia nie widzę. A przynajmniej nie na pierwszym miejscu.
Jak ten utwór Ci się spodobał, to zerknij do innych Bilińskiej. Mnie urzekły.
Tjeri Już je mam wśród ulubionych. :)
Jest nastrój, skupienie, głębia uczuć, subtelny dobór słów.
„szalom szalom szalom” — ten wers stanowi punkt kulminacyjny wspinaczki Sary w poszukiwaniu Boga.
19.04 — Ziemia w tym samym punkcie obrotu dookoła Słońca, tylko tamtych ludzi już nie ma, rozpłynęli się w spirali czasu.
Siedem stopni. Każdy to kolejny zbliżajacy do Boga. Trzeba jednak wrócić i zacząć od początku. Tak, szalom jest punktem kulminacyjnym. Dzięki
Piękna poezja.
Pięknie dziękuję.
Bardzo malownicze. Piękny obraz.
Dzięki. Tym bardziej że cenię Twoją opinię.
atrakcyjna ta Sara, szczególnie ujmują oczy wypełnione złotem słońca i miedziane kosmyki...
Muzy mają w sobie to "coś" :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania