Saturn pożerający własne dzieci - Autoportret Francisco Goi
Obraz "Saturn pożerający własne dzieci" Francisco Goi jest idealnym przykładem "czarnych obrazów" artysty, stworzonych przez malarza u schyłku życia na ścianach własnego domu. Wszystkie je cechowała mroczna, groteskowa kompozycja, jak i również przewijające się przez nie motywy takie jak starość, śmierć czy samotność. Stanowiły one często satyry i komentarze na temat społeczeństwa hiszpańskiego, oraz ludzkości jako ogółu.
I tak też ten obraz próbuje nas zszokować swoją groteską, podkreślaną przez kompozycję oraz kolorystykę dzieła, które próbują ze zmasakrowanego ciała w centrum zrobić punkt główny obrazu. Lecz nie udaje im się to. Już przy pierwszym spojrzeniu zupełnie inny punkt zaskakuje odbiorcę - oczy Saturna. Goya w genialny sposób oddaje w nich nie tylko ból i rozpacz oprawcy, ale również niechęć, jakby odrazę do własnego czynu i samego siebie.
Saturn pożera swoje dziecko nie z własnej chęci lecz pod przymusem, ponieważ jest niewolnikiem własnego stanowiska, sytuacji w której się znalazł. Pożeranie własnych dzieci to nieetyczny, ale jedyny sposób na utrzymanie się przy władzy. Postawiony w tragicznej sytuacji Saturn wybiera własne dobro nad moralnością.
W alegorycznej sytuacjach znajduje się każdy z nas. Wszyscy w życiu stajemy przed wyborem między personalnym zyskiem a etycznym i moralnym postępowaniem. Znajdując portfel na ulicy możemy go zatrzymać, możemy poświęcić nasze życie osobiste na rzecz kariery, i nie jest to wcale wybór oczywisty. Każdy z nas postawiony w ciężkiej sytuacji może w pewnym stopniu ugiąć swój kręgosłup moralny i zjeść swoje metaforyczne dziecko. Każdy z nas był kiedyś, lub będzie Saturnem, więc może trzeba spojrzeć w jego oczy przychylniejszym wzrokiem.
Komentarze (2)
dłuta Michała Anioła.
NO!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania