Sawanna dla króla lwa fajna

Był sobie ogromny słoń

Wielką trąbą machał on.

Przy tym miał taki zwyczaj

Że tą trąbą głośno ryczał.

Na drzewie siedziała małpka

U której w łapce była pałka.

Ale ta nie odgrywała tu żadnej wagi

Dlatego nikt nie zwracał na nią uwagi

Były też dumne lwice

W polowaniach przodownice

Co na sawannę polować szły

Aby były syte lwiątka i lwy

Te nie miały żadnej zbroi

Ale każdy w buszu to ICH SIĘ BOI

Bo działają bardzo składnie

Gdy polują w buszu stadnie

Przestrzegają też lwich zasad pospołu

Że to król lew pierwszy idzie do stołu.

Z uczty lwów zostają tylko kości

Które zapraszają hieny w gości

Te mają do miażdżenia kości tak silne szczęki

Że w skruszeniu nawet kopyt nie czują męki.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Ale po co od razu tak język kaleczyć?
  • SwanSong
    Przyrody się doucz, idioto.
  • realista
    SS. Po co to idioto
    Że zaczynasz się przedstawiać jako idioto
    To jest bajka dla dzieci
    I niech tak dalej leci
    Powiedz więc skąd
    zauważyłeś jakiś błąd.
    W dobrym guście jest na opowi
    Jak o wykrytym błędzie kto opowi.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania