Say something
w tę i z powrotem
zwykle chodzę do miejsc
gdzie z podartymi skrzydłami mogę się modlić
o swobodne spadanie
czasem łapiesz mnie tuż przed tym
zanim dosięgnę bruku
i przesuwasz pomiędzy palcami
niby starą kliszę
albo pozwalasz się rozbić
by milionem odłamków pokaleczyć świat
nie mówisz nic
Komentarze (35)
Tylko niech nie przychodzą tu ci "nauczyciele" o których wspomniałeś, bo mi się żołądek na
węzeł zawiązuje.
A tak straszyli tym portalem, no chyba że to dobre złego początki?
niby starą kliszę
albo pozwalasz się rozbić
by milionem odłamków pokaleczyć świat"
To jest dobre...
Razi mnie anglojęzyczny tytuł z polską treścią.
Gdyby zarówno tytuł, jak i treść były anglojęzyczne, a pod spodem tłumaczenie na polski, to na pewno bym się nie czepiała.
Dziękuję, że mimo dyskomfortu tytułowego, pochyliłeś się nad wierszem.
Chodxi o to, zeby rozbic sie na wszystkie kawalki. Tylko - Ile tych kawalkow jest?
Czerwona flaga.
W Tẹ idẹ I z Powrotem
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania