Schiza cz.3
A ja zamykam serce i udaję, że to głaz
Przełykając słowo "kocham" gram na czas
i uwielbiam ten stan, gdy uciszasz mnie pocałunkami
Cielesność tkwi pomiędzy nami
Alkohol przepijam łzami
Tak jest łatwiej, bez komplikacji,
bez serca dominacji
Świadomość na wpół zaburzona
Mózg rejestruje poszczególne obrazy
Czuję się taka zagubiona,
pełna skazy
I przez kilka dni jeszcze leczę swoje rany
Trzeźwy umysł wpada w dziwne stany
I powracam znów myślami, gdy przed laty
tak beztrosko uwierzyłam w bajki
Pośród śniegu znajdowałam kwiaty,
błękitne niezapominajki
Komentarze (6)
I znowu tak fajnie łączysz ze sobą słowa, rymy... idealnie przedstawiony człowiek zagubiony :) może z czasem udawanie, że to głaz, stanie się rzeczywistością. 5 :)
candy, wolałabym nie :) wolę cierpieć, niż nie czuć nic :) dziękuję :)
Jedyne co, to wciąż zastanawia mnie ta "cz.3" :) Tekst bardzo obrazowy. Czuć w nim równocześnie taką ucieczkę, strach przed zaangażowaniem, ale także nutkę erotyzmu i takiego niewinności. Bardzo fajna mieszanka w tak niewielu słowach, gratuluję i zostawiam 5 :)
Być może kiedyś wstawię część 1 lub 2, a może i 4. Niechętnie wracam do tych wierszy, bo mówią o trudnych chwilach, jakie przechodziłam.
Dzięki za wytłumaczenie. Z początku myślałam, że po prostu zaczęłaś sobie od części trzeciej ;) Z drugiej strony to byłoby zabawne - zacząć np. od części 5, a potem dopisywać coś wstecz i naprzód, żeby się wszystko kleiło. Niezłe wyzwanie :D
Rasia, byłoby raczej ciężko, ale kto wie, może któregoś dnia... :) :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania