schowane w dymie z papierosa
nie pójdę za tobą, tam, na samotność, umarło słońce.
a ja nie chcę gasnąć. jeszcze śnią mi się łąki w kwiatach,
słoneczniki przy drogach. skrzyżowania i zakręty, przez które
przejdę nie wsiąkając w asfalt.
więc wypalmy, jak kiedyś, na spółkę ostatniego papierosa,
żeby skończyć, gdzie wszystko się zaczęło. założysz kaptur,
schowasz w innej pamięci.
spójrz, rozmywają się serca na ławkach, nawet usiąść nie można.
dlatego szybko, niech nie zdąży zaboleć, przejdźmy
do końcowych napisów.
po nich wyrosną ogrody.
Komentarze (30)
A może "schowasz w innej pamięci"...
W sumie, można...
No cóż, smutno, ale optymistycznie z tymi ogrodami.
Dziękuję za optymistyczne spojrzenie
Przepiękny, smutny liryk. Jakże prostym językiem napisany. Całe szczęście pozostawiłaś garść nadziei w ogrodach. Ciary mi łaziły przy czytaniu. 10
Dziękuję za przeczytanie i komentarz
Wyrosną ogrody petuni?
Róże sztamowe
Grafomanka "patrzę z balkonu na ogrody, które rosną. Pełne sztucznych kwiatów" trochę tak czytam końcówkę tego wiersza. Jak najbardziej z pewnym umiłowaniem do takich końcówek wierszy. Taki oneliner, który zapowiada ciąg dalszy, nie napisany, nie stworzony, nie istniejacy, a jednak wciąż się odbywający w głowę czytelnika. Pionka.
Materazzone, nie można odbierać nadziei, czasami jest to wszystko, co ludzie mają...
Grafomanka pierw trzeba by było ją komuś dać.
Materazzone, nie rozumiem...
Grafomanka żeby komuś móc odebrać nadzieję, najpierw należy ją dać.
Materazzone, a to sam człowiek nie może dotrzeć do nadziei, potrzebny jest ktoś do tego, że nadzieję w sobie znaleźć?
*żeby nadzieję...
Grafomanka jeżeli sam do niej doszedł to nigdy mu jej nie odbierzesz.
Materazzone, dlatego napisałam, żeby nie odbierać... czasami zdarzają się na tyle 'zdolni' ludzie, że potrafią...
Grafka🙂
Jak zwykle u Ciebie... można przejść spokojmym spacerkiem, pobiegać czasem, odpocząć, ale też między literki zaglądnąć...
Te "serca na ławkach"... przypomniały mi inny/przepiękny/Twój wiersz, ale nie mogę go znaleźć, a tytułu niestety nie pamiętam.
Czyżby - niewidzialny drwal... wziął był je i porąbał na drwa do kominka/ nie bacząc na serduszka?
... do szuflady, nawet zadałaś sobie trud odszukania? Niesamowite...xD
Grafka🙂
Oczywiście, że tak... z przyjemnością/ na powtórne poczytanie.
A mogłabyś, proszę - zróżnicować 'swoje uśmiechy = trudno mi 'wyczuć' czy uśmiechasz się dobrotliwie, czy śmiejesz się ze mnie.
... do szuflady, do Ciebie się śmieję... pamiętasz wszystkie swoje wiersze?
Grafka🙂
Pamiętam swoje niewiersze, bo to moje codzienne kartki z kalendarza...
... do szuflady, ja tam napiszę, zapiszę gdzie trzeba i wyrzucam z pamięci... chyba ich nie lubię, a piszę, bo muszę... xD
Grafka, jeśli wyrzucę z siebie/a jestem temu bliska/... ok już nie rozmawiajmy. Pa
... do szuflady, wyrzuć, po co ma siedzieć i dusić?
Hmm, nie wiem czy wypada mi się zapytać o ten mus... brlam, brlam/nie było pytania
Ten mus nie daje mi, dziad jeden, spać, dopiero kiedy wyrzucę go z siebie, zasypiam jak dziecko...
Grafka🙂
No widzisz... każda z nas ma swoje 'kartki z kalendarza'.
... do szuflady, no nie, ja często z obserwacji ludzi i kiedy mnie coś wzruszy i poruszy, to we mnie siedzi i dokucza... często udaję, że nie słyszę, bronię się jak mogę, ale bywają chwile, że muszę ulec... xD
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania