Schroedinger.

Dziś jakby ciszej, choć jeśli już mam być

zupełnie szczery,

to tylko na zewnątrz, tylko w twoim obrębie.

Choć nie dam sobie za to wyciąć, nawet wyrostka.

 

Trudno krzyczeć, wściekać się nawzajem,

skoro dystans i tak zagłuszy większość,

lub przeinaczy wszystko tak, że znów wyjdzie na twoje,

a ja zostanę z tym wszystkim, coraz uboższy,

bogatszy jedynie o koty w pudełku.

 

Z cyklu : Detoks.

Tydzień drugi, w nowym roku pańskim.

Marcin Lenartowicz.

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • MartynaM 15.03.2023

    No widzisz, ten przemawia... od razu lepiej.

  • Szalej. 15.03.2023

    To twoja zasługa! :D hahaha

  • MartynaM 15.03.2023

    Szalej. wiem, nakrzyczałam i jest efekt... hahaha

  • Szalej. 15.03.2023

    MartynaM o toto! Za każdym wielkim poetay, stoi Martyna ?

  • Szalej. 15.03.2023

    Poetą.

  • Materazzone 16.03.2023

    Szalej. Ta, a przed nim ściana, a przy głowie zimna lufa :D

  • Szalej. 16.03.2023

    Materazzone a w rękach trzyma - Martyna znaczy - niebieskie i czerwone pastylki. Tzn. Kropki ?

  • MartynaM 16.03.2023

    Jakie to smutne...

  • Szalej. 16.03.2023

    MartynaM to tylko głupie żarty, Martynko. Sorry, jeśli przesadzone :)

  • MartynaM 16.03.2023

    Szalej. uważaj, żeby ci balonik nie pękł... hahaha

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania