Ściana

mam jedną taką ścianę

która przecina dwa światy

 

do jednego boję się wstąpić bosą stopą

aby nie zranić się ostrzem nagiego przekleństwa

wbite raz nie wyjdzie tak łatwo

z umysłu naszpikowanego natrętnymi myślami

 

przyciskam plecy do nagiego tynku

aby schłodzić gorące poty

 

po drugiej stronie szorstkiego muru

zadomowiły się wełniane dżdżownice i rozkwitają fiołki

od progu wita słoneczny promień

wijąc się jak wąż po drewnianej podłodze

 

obrazy na ścianach rosną na miękkiej łące pajęczyn

 

dwa światy

dwie wyobraźnie

 

rozdwojenie jaźni

Średnia ocena: 2.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • AlexHalley 5 godz. temu
    👏🏻👏🏻👏🏻 Cudownie poetyckie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania