GIF: Scroll Po Zgliszczach
Przewijasz komentarze.
Ona: „profesjonalnie ci pomogę”.
Ktoś parska śmiechem.
Ktoś łapie haczyk.
Algorytm oblizuje się
Przewijasz komentarze.
Przewijasz komentarze.
Ona: „profesjonalnie ci pomogę”.
Ktoś parska śmiechem.
Ktoś łapie haczyk.
Algorytm oblizuje się
Przewijasz komentarze.
Komentarze (34)
Nie czytam wszystkich, wyłupuję te ciekawe, najczęściej te nieprzyzwoite.
Przewijam i, czytam komentarze.
Czasem sam jakieś piszę, ciekawe lub raczej nieprzyzwoite.
Takie, kurwa, całkiem że coś ma, jest niemęczące, daje się czytać. W pytę i siura jestem nawet nieco cholernie za i nieco zajebiście na tak, w ogóle nie jest, że w pizdu, tylko normalnie poniekąd kurde cool.
Niestety waliło styczniem i szło na środek zimy, ciężko było dzierżyć maszynę przez zaspy i mróz i szukać przyczajki, by przy resztkach zasobów zapaliczka, która paradoksalnie parzyła palce jednej ręki, gdy palce drugiej przymarzały do przycisków. Każdy wyraz powstawał w bólu, a zdania były ciągami cierpień.
W takich realiach kusić się na opowieść, było desperacją szaleńca z ze strony jednego od chłodnej strony narracji. Los dzieła nie był znany, mogło upaść na etapie zaczątku i to właśnie sugerowało prawdopodobieństwo, które rosło z każdą chwilą i odczytem stanu termometru, gdzie Celsjusz nie żałował minusów.
Wizja lub objawienie, postać na tle okna zadała pytanie - nie pierwszy raz - pomyślała, wszak miała w zwyczaju usypiać się czerwonym winem i transcendencja mieszała jej we śnie z ezoteryką i eschatologią.
- Myślisz, że celny? ;) - zapytała postać.
- Tak — jak szpilka 🙂 - odpowiedziała Mona, po zanurzyła się w objęciach Morfeusza.
Szpilka, tak - boleśnie wtykana w ciała jego i jej, by magia mszalnego wina nie stopowała dzieła przed końcem, czego Sucre Bogumił pilnował sumiennie jak cieć entej kategorii, tyle nieudanych prób, tym razem było mniej Poznańskiej.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania