Scroll Po Zgliszczach
gif.
Przewijasz komentarze.
Ona: „profesjonalnie ci pomogę”.
Ktoś parska śmiechem.
Ktoś łapie haczyk.
Algorytm się oblizuje
Przewijasz komentarze.
gif.
Przewijasz komentarze.
Ona: „profesjonalnie ci pomogę”.
Ktoś parska śmiechem.
Ktoś łapie haczyk.
Algorytm się oblizuje
Przewijasz komentarze.
Komentarze (34)
Przewijam, czytam.
Nie czytam wszystkich, wyłupuję te ciekawe, najczęściej te nieprzyzwoite.
Przewijam i, czytam komentarze.
Czasem sam jakieś piszę, ciekawe lub raczej nieprzyzwoite.
Brzmi jak podpis, nie komentarz.
NinjaC, To mam coś nakląć?
NinjaC, No dobra.
Takie, kurwa, całkiem że coś ma, jest niemęczące, daje się czytać. W pytę i siura jestem nawet nieco cholernie za i nieco zajebiście na tak, w ogóle nie jest, że w pizdu, tylko normalnie poniekąd kurde cool.
NinjaC, Teraz może być?
nie mam talentu, haha algorytm lubi takie autoprezentacje.
nie mam talentu, kapitalne.
NinjaC, Autor nasz pan.
nie mam talentu, "Autor nasz pan” - brzmi jak cytat. Czyj?
NinjaC, Parafraza "Klient nasz pan." - funkcjonowało kilka dekad w handlu, a głównie za PRL'u.
nie mam talentu, książkowo się rozmijamy.
NinjaC, Ale nie była zakładana dłuższa fabuła, noweli nie przekroczymy.
Niestety waliło styczniem i szło na środek zimy, ciężko było dzierżyć maszynę przez zaspy i mróz i szukać przyczajki, by przy resztkach zasobów zapaliczka, która paradoksalnie parzyła palce jednej ręki, gdy palce drugiej przymarzały do przycisków. Każdy wyraz powstawał w bólu, a zdania były ciągami cierpień.
W takich realiach kusić się na opowieść, było desperacją szaleńca z ze strony jednego od chłodnej strony narracji. Los dzieła nie był znany, mogło upaść na etapie zaczątku i to właśnie sugerowało prawdopodobieństwo, które rosło z każdą chwilą i odczytem stanu termometru, gdzie Celsjusz nie żałował minusów.
W tym czasie na jednej z tych plebańskich melin dwoje religiantów płodziło ducha świętego, ona stary, ona nierządnica, stara mniej nie młoda stażem w fachu. Nad poprawnością ich stosunku czuwał stary cieć o ksywie Sucre, z imienia pisał się Bogumił i na co dzień był na liście płac Toruńskiego mafiosa - Pady D.
(Jedną ręka piszę) bo druga mi zmarła i jeszcze nie doszła
Celny, gorzki mini-gif. Tytuł świetnie gra. 👍
Myślisz, że celny? ;)
NinjaC Tak — jak szpilka 🙂
Stwierdziła Mona, kiedy zbudził ją sen zły - koszmar, wizja zesłana przez szatana?
Wizja lub objawienie, postać na tle okna zadała pytanie - nie pierwszy raz - pomyślała, wszak miała w zwyczaju usypiać się czerwonym winem i transcendencja mieszała jej we śnie z ezoteryką i eschatologią.
- Myślisz, że celny? ;) - zapytała postać.
- Tak — jak szpilka 🙂 - odpowiedziała Mona, po zanurzyła się w objęciach Morfeusza.
Szpilka, tak - boleśnie wtykana w ciała jego i jej, by magia mszalnego wina nie stopowała dzieła przed końcem, czego Sucre Bogumił pilnował sumiennie jak cieć entej kategorii, tyle nieudanych prób, tym razem było mniej Poznańskiej.
nie mam talentu Dawaj dalej — wciąga jak wino :)
nie mam talentu, troll-performer pierwsza klasa. Religijno-erotyczny bełt też fajny. Tylko to już osobny występ, nie komentarz do mojego tekstu :/
Mona Demona, chciało by się powiedzieć: uderz w stół...
NinjaC Spin-off fajny, ale poza wątkiem. Algorytm dziś na diecie.
Mona Demon, Znów zawalił, przemyt Poznańskiej zatacza duże kręgi i pośrednio jest prawie, jak bez. Odpalali inkubator, mają kolejnego gołębia w stadzie, nie ma sprawy, mogło mieć ułomna kurę. Cud, wiec dzieje się szybko, kac trwa dłużej, nie dopuszczą by wystąpił. Bogumiła zastąpili zasłużonym Grainem, którego dzielnie wspiera TseCylia, na pewno coś doprowadzą do narodzin - czegoś.
Jest rola Zielonej, to rola opóźniona, nikt nie jest bez znaczenia, właściwie ona inicjuje, z opóźnieniem, to norma,
Ważne by nie spadał poziom dramaturgii, przynajmniej zbyt drastycznie.
nie mam talentu, o i jeszcze BIS.
NinjaC, W zasadzie bies, który zamieszkał na opowi, nie pierwszy raz, przebywał tam gorszych sezonach, jak mniej się na świecie zabijali, wtedy jak u Bułhakowa w sławnej książce pod sławnym adresem, działo się cholera wie co: ludzie straszyli się sądem i milicją, światło gasło i zapalało się, jedni przychodzili inni znikali, wzajemne stosunki międzyludzkie i otoczka wskazywały jakby sam diabeł zamieszkał na opowi i wtedy to robił.
nie mam talentu, ładna dygresja. Każdy odpowiada za swoje słowa. Ja tylko się przyglądam.
NinjaC, Skopiuję we właściwsze miejsce, bo kto wie, może taka (nie pierwsze, enta) kronika wydarzeń, to dobry po kolejny raz dobry pomysł?
nie mam talentu, rób jak uważasz. Ja zostaję na swoim podwórku.
NinjaC, Zataszczyłem na gnojownik: https://www.opowi.pl/forum/gnojownik-yanka-w1857/
NinjaC, Zawsze mogę przerzucić trochę obornika dla Ciebie.
Na podwórko.
nie mam talentu, już to robisz. Nie przeszkadzaj sobie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania