Segregacja
W poniedziałek odbierzesz papierową skórę, światłem przeczuloną.
We wtorek zezłomujemy uszkodzone tętnice i żyły. Zapakujesz je starannie w żółte pudełko.
Niebieskie szkiełka wymęczone tym co widziały zabierzesz w środę.
Słowa, myśli i uczucia oddam ci w czwartek. Zrobisz z nich nawóz, nim czas je rozpadnie.
Po kości wpadniesz w piątek, piąteczek, piątunio. Zmieszasz z alkoholem, skutecznie osłabisz.
W sobotę na przygotowaną żyzną glebę rozrzucisz przygotowany wcześniej kompost. Oczyszczoną mieszankę mnie złożysz w dołek i zasypiesz. Pozwolisz wyrosnąć.
W niedzielę zabierzesz mnie do domu.
Potem odpocznij.
Komentarze (14)
I to jest prawdziwy stworzyciel.
NO!
Może bardziej odnowiciel?
Dobrego wieczoru :)
Jak dobrze że mamy już XXI wiek, inaczej byłoby ciężko...
Niekoniecznie ciężķo.. inną metodą.
Miłego :)
Roma↔Bo wiesz... rozmontowałam siebie. Teraz po mojemu, dokonałam segregacji oraz wybrałam odpowiedni ogródek. Jeżeli postąpisz zgodnie z instrukcją, to możesz odpoczywać spokojnie.
Czeka cię niespodzianka, gdy wyrosnę odmieniona, a ty mnie zerwiesz i zaniesiesz do domu.
Kiedyś wrzuciłem opko, o sadzonce domu, co wyrósł... tylko, że...
Pozdrawiam😊
Podoba mi się, to co dostrzegasz w moich utworach. Pisząc ten miałam zupełnie inny zamysł. Dzięki Tobie, teraz gdy go czytam, to widzę go też troszkę inaczej. Chyba bardziej optymistycznie :)
Dziękuję za komentarz i życzę Ci dobrej nocy :)
Próbuję znaleźć to opowiadanie, ale dużo ich u Ciebie. Pomóż trochę, bo muszę koniecznie przeczytać je teraz :)
Roma↔Tylko że to opko., nie ma nic wspólnego, z tym co napisałem pod Twoim tekstem.
To taki jakby... komedio-horror. Raczej piszę różnie. Zależy na co trafisz😊
Aaa mam już. "Tajemnica domu"..dziwnie przyjemne, ludzkie, a zakończenie świetne.
Dekaos Dondi wiem, że jesteś wszechstronny.. już trochę Twoich tekstów poczytałam :) warto było przeczytać i ten.
Roma ↔Milo mi zatem😊Najlepiej jak Jesteś w opkach. to piknąć w "Pokaż listę":)
"nim czas je rozpadnie" - trochę niezgrabnie brzmi. Może "rozłoży", może jakieś mocniejsze słowo? A nawet jeśli zamierzenie, to i tak się za bardzo wybija
codzienna segregacja, czyli jakby taki zaklęty krąg ciągłego recyklingu ciała i umysłu, bo są to materie, które szybko się zużywają... Ostatni wers też dobry, skojarzył mi się z Księgą Rodzaju, gdy Bóg odpoczywał po stworzeniu, tyle że tutaj ten czas jest bardzo krótki, nieco ironiczny wręcz
Zamierzenie.. bardzo mi to z sobą współgra, ale ja lubię dziwne połączenia.
Co do ostatniego wersu, to masz jak najbardziej rację.
Dziękuję za komentarz :)
I ta refleksja, która rozpycha się między uszami - że tak naprawdę tylko wy możecie stworzyć nowe życie. Matka natura nigdy nie miała na celu być sprawiedliwa.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania